niedziela, 1 lutego 2015

Rozdział 12

Gadałyśmy tak z 3 godziny . Było już naprawdę późno . Odprowadziłam ją na dół . Gdy wyszła , przypomniało mi się jak Luke nazwał mnie . Weszłam do salonu . Tam spali chłopacy . Nie zamierzam po nich sprzątać . Włączyłam telewizję i wyszukałam grania na perkusji . Podgłośniłam na 100% i włączyłam . Gdy walnęło o talerze , chłopacy podskoczyli . Wyglądało na śmieszne , ale teraz nie było mi do śmiechu .
-Co do kurwy nędzy ?!? - warknął Luke .
-Ty jesteś nędzą - syknęłam .
-Co ci jest ?? - zapytał .
-To spójrz jak wygląda mój salon .
Rozejrzeli się po pokoju .
-Przepraszam cię , posprzątam .
-A zachowałeś się jak skurwysyn , Luke - powiedziałam ze łzami w oczach .
-Co ja takiego zrobiłem ??
-Nic , zupełnie nic , Luke .
-To co masz do mnie ??
-Boże , ty chyba nie wiesz co to sarkazm ....
-To powiesz mi co ja takiego zrobiłem ??
-To samo co zawsze ...
Zaczął się namyślać .
-Kochanie , możemy o tym zapomnieć ??
-Nie , a tak w ogóle musicie chyba już iść .
Zaczęli sprzątać , a ja pobiegłam na górę , by ubrać się . Po 5 minutach byłam przebrana w to :

Zeszłam na dół . W salonie siedzieli chłopacy . Poszłam do kuchni . Zrobiłam sobie sałatkę grecką . Zarządziłam , że będę ich ignorować . Wzięłam prowiant i przeszłam przez hol .
-Maya !!!
Ignoracja .
-Maya !!!
Ignoracja , kurwa !!
-Maya , chodź tu !!!
Muszę wejść do tego salonu . Weszłam do salonu . Skrzyżowałam ręce na piersi .
-Maya , chodź tu do mnie - powiedział Luke .
-Nie jestem psem .
-Błagam cię , Maya , nooo - tak chyba to jest dziecko .
-Nie błagaj , bo nie ubłagasz - prychnęłam .
-Idę na górę , nie łazić za mną - syknęłam i poszłam na górę .
Wzięłam kluczyk spod doniczki i przekręciłam zamek . Weszłam do środka . Usiadłam pod ścianą i zaczęłam bawić się wężami . Nuka siedzi zamknięta w moim pokoju . Ktoś zaczął pukać do mojego pokoju .
-Maya , otwórz , błagam cię .
Luke , ale mnie mnie nie ma w moim pokoju , dla twojej wiadomości . Sarkazm , to co kocham .
-Luke , ale drzwi są otwarte - powiedział Niall , uderzając w czoło . Tak sądzę .
-Normalnie super , dobijamy się a jej tam nie ma - to był na pewno Louis .
Napisałam sms'a do Zayn'a , by poszli do domu . Po chwili usłyszałam :
-Napisała , żebyśmy wrócili do domu .
-Ja nigdzie się nie wybieram - odparł Luke .
Napisałam : ,,Spierdalaj Luke , jeszcze mi ciebie brakuję'' .
-Napisała , spierdalaj Luke , jeszcze mi ciebie brakuje .
-Dobra , Maya , ale błagam cię o jedną rzecz .
Napisałam ,,Jaką??''
-Pyta się jaką .
-Przytul mnie .
Co ??? Chce , żebym go przytuliła ?? Wstałam z podłogi i otworzyłam drzwi . Chłopacy na mnie spojrzeli . Podeszłam niepewnie i powoli do Luke'a . Nałożyłam ręce na jego kark . Przyciągnął mnie do siebie . Po chwili odsunęłam się od niego . Poszłam do mojego pokoju i usiadłam na łóżku .
-Maya , too ... dobranoc .
-Dobranoc , kocham cię - kocham cię , wyszeptałam .
Gdy wyszli , zamknęłam drzwi na klucz i położyłam się obok Nuki na łóżku . Zasnęłam .

(Następnego dnia )
Ubrałam się w to :

Wyprowadziłam psa na dwór . Nakarmiłam wszystkich domowników i wyszłam do szkoły . Zajechałam po Asię .
-I co się działo tam u ciebie ??
-Miałam małą sprzeczkę .
-Z kim ??
-Z ....
-Kim ???
-Dobra , z moim chłopakiem.
-Jak ma na imię ?? Kolor oczu . Ładnie się uśmiecha ?? Wygląd ...
-Stop , stop , stop . ma na imię Luke , błękitne , słodko i nie wiem jak opisać go . Może go widziałaś . Nie może , na pewno go widziałaś miliony razy .
-Luke ?? Nie znam .... Czekaj , mówisz , że widziałam go wiele razy i ma na imię Luke .
-Takkk .
-Nie mówisz o Luke'u Hemmings'ie .
-A właśnie , że mówię .
-O mój boże !!! Co ?!?! Kurwa , coś ty powiedziała ??!?!?!
-Asia , przystopuj , nie chcę o nim gadać .
-Dlaczego ??
Spojrzałam na nią , a ta się zamknęła . Podjechałyśmy pod szkołę . Poszłyśmy pod salę od angola . Usiadłam z Asią w przedostatniej ławce .
-Witajcie , młodzieży .
-Dzień Dobry .
-NA trzeciej lekcji będzie apel , co mi wiadomo , to będzie to związane z osobami z daleka .
Zaczęliśmy robić jakieś zadania z ortografii i gramatyki . Gdy usłyszałam błogosławiony dzwonek na przerwę , wyszłam , nie wyszłam , wybiegłam z sali i pokierowałam się do pomieszczenia , w którym mamy mieć biologię . Usiadłam przed klasą i czekałam na dzwonek , który ogłasza nadejście lekcji . Po 10 minutach usłyszałam dźwięk wydawany przez przedmiot . Usiadłam na krześle . Gdy usłyszałam :
-Maya .
-Tak ??
-Porozmawiamy po lekcji .
-Dobrze , pani profesor .
Nie słuchałam , ale jak baba na mnie patrzyła , machałam głową , jakbym coś rozumiała . Gdy skończyła się lekcja , zostałam w sali .
-O czym pani profesor chciała porozmawiać ??
-O twoich ocenach .
-Ale to dopiero początek roku , więc nie ma za dużo ocen .
-Ale musisz zaliczyć kilka rzeczy , bo nie było cię na kilku lekcjach .
-Dobrze , nadrobię te zaległości .
-Dobrze , a teraz leć , bo spóźnisz się na apel .
Wybiegłam z sali . Pokierowałam się na halę . W drodze na salę , zobaczyłam dziewiątkę chłopaków.  Czy ja zawsze muszę trafiać na niebezpieczeństwa ?? Zaczęłam iść , nie patrzyłam na nich . Usłyszałam swoje imię :
-Maya .
Odwróciłam się . Ku mojemu zdziwieniu byli to 1d i 5sos . Podbiegłam do Luke'a i przytuliłam go .
-Kocham cię - powiedziałam .
-Ja ciebie też , mała .
Zobaczyłam plastiki , które idą , gadając . Nie patrzą na nic i na nikogo . Dopiero gdy są kilka metrów od nas zaczynają piszczeć .
-O jezu !!
-Ta ta , Julie , a teraz spieprzaj .
Luke podszedł do mnie i objął .
-Maya , ty z nim chodzisz ?? Zazdroszczę .
-Super , dzięki .
-Może pójdziesz z nami ??
-Nie , dzięki za propozycję , ale zostanę jeszcze chwilę .
-Okey .
Gdy odeszły powiedziałam :
-Po moim trupie .
Chłopacy zaśmiali się .
-Co wy tu robicie ?? - zapytałam .
-Noo , więc bierzemy udział w apelu - odparł Liam .
Dopiero teraz się skapnęłam , że nie ma Louis'a , Niall'a i Michael'a .
-A gdzie tamtych wywiało ??
-Mieli przynieść nam coś do picia z .... - Ashton spojrzał na telefon - 20 minut temu , ale znając ich ganiają się po holach .
-Jezu , dlaczego mnie ukarałeś ?? - zapytałam .
-Też cię kocham - odparł Luke .
Usłyszałam śmiechy . Spojrzeliśmy w stronę , z której dochodzą te odgłosy . Zobaczyłam jak Niall z Michael'em śmieją się z Louis'a leżącego na kafelkach . Wybuchliśmy ze śmiechu . Po chwili podeszli do nas .
-Hej siostra , co tam ??
-Umieram ze śmiechu .
-Nie przeżyję bez ciebie - odparł Niall , upadając na kolana i przytulając moje nogi .
Usłyszałam :
-Maya , zaraz się zaczyna , chodź .
Odwróciłam się i zobaczyłam Asię .
-Aśka ratuj od nich - pokazałam na Niall'a .
Podeszła do mnie . Chciałam się poruszyć , by podejść do dziewczyny , ale wywinęłam orła .
-Niall , puszczaj .
-Niee - załkał .
-Kurwa , Niall .
Zobaczyłam jak nasza wychowawczyni podchodzi do nas .
-Pani profesor , mój głupi ,,brat'' nie chce mnie puścić .
-Co ja poradzę ?? Chodźcie , bo zaraz dyrektorka będzie marudzić .
Kocham tę babkę . Zachowuje się jak nastolatka , ale ma już swoje lata .
-Lukey , pomożesz ?? - zapytałam .
Podszedł do mnie i podniósł do góry .
-Nareszcie , dzięki kochanie - pocałowałam go w usta .
-Dzieciaki , chodźcie , a wy - wskazała na chłopaków - macie być zaraz gotowi .
-Jasne - powiedzieli .
Pomachałam do chłopaków i poszłyśmy z nauczycielką w stronę hali . Dyrektorka zaczęła swoją paplaninę . Zobaczyłam jak na scenę wychodzą chłopacy . Jedna z nauczycielek powiedziała :
-TE dwa boysbandy , jak wy je tam nazywacie , będą w tym tygodniu chodzić z wami do szkoły .
Spojrzała na kartkę papieru .
-Proszę by zrobił krok do przodu , Ashton Irwin , Niall Horan i Liam Payne . Będziecie w klasie A .
Spojrzała na następną kartkę .
-Michael Clifford , Harry Styles i Louis Tomlinson , klasa B .
Spojrzała na kolejną stronicę .
-Zayn Malik , Luke Hemmings i Calum Hood , klasa C .
-Dziękujemy i zapraszamy do klas .
Podała kartki papieru każdemu chłopakowi . Podeszłam do ,,sceny'' hali . Luke gadał z dyrektorką .
-Oooh , mój kotek - powiedział , a ja podeszłam do niego .
-Dzień Dobry - odparłam .
-Witam , Maya'u .
-To dziękuję pani za informacje , do widzenia - odrzekł chłopak .
-Do której klasy chodzisz ?? - zapytał .
-B , niestety .
-Z nimi jest wiele frajdy - uśmiechnął się .
Przed wyjściem z hali , czekali tam chłopacy .
-Która ?? - zapytali podekscytowani chórem .
-B .
Clifford , Payne i Tomlinson zaczęli piszczeć .
-Teraz mamy - Michael spojrzał na plan - wf
-Jezu , nienawidzę wf .
-Ja go kocham .
-Słuchajcie - odparł Calum .
-Co ?? - zapytał Niall .
-Wszystkie klasy mają teraz wf .
-What ?!? - zapytałam .
-Umiem kilka salt czy coś , gwiazda , fikołek , kozioł , nożna , ręczna , siatka , ale nie umiem zbyt dobrze biegać - odparłam .
-Kotek , będzie okey .
-Powiem , że jestem niedysponowana .
-Niedyspo... co ???
-Niedyspozycja .
-Nie wiem .
-Miesiączka .
-Też nic - Louis .
-Okres - powiedziałam .
-Aaaa - odparli wszyscy .
-Ćwicz , dla mnie .
Poszliśmy do szatni . W damskiej , normalnie nie miałam życia .
-Maya , opowiedz jak bylo w łóżku - Julie .
-My jeszcze tego nie robiliśmy .
-Okey ?? To dziwne .
-Dla mnie nie .
-A dziewicą jesteś ??
-Też nie .
-Jak to ?? - trochę ją to zszokowało .
-Zostałam zgwałcona .
-O jezu , sory - usiadła obok mnie .
-Jest okey , chłopacy mnie wspierają .
-Dobra , okey , przepraszam jeszcze raz .
-Okey , dzięki .
Poszłyśmy zrobić zbiórkę . Dziewczyny stały w jednej , a chłopacy w drugiej .
-Dziewczyny . Robicie co chcecie , bo nie musicie nic zaliczać , a chłopacy , możecie nożną lub co tam chcecie .
Zaczęłyśmy gadać .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz