środa, 28 stycznia 2015

Rozdział 10

-Chłopaki , nie róbcie z siebie mazgai . To dziewczyny powinny piszczeć , a nie wy - prychnęłm śmiechem .
Dziewczyny siedziały na kanapie . Nuka podeszła do dziewczyn i zaczęła lizać je .
-Ha , was nie lubi - powiedziała Eleanor .
-A nas przeciwnie - dodała Danielle .
-Nuka , do nogi - powiedziałam .
Po chwili pies był przede mną .
-I jak mam się pokazać przy znajomych jak ty ich straszysz ?? - zapytałam .
Ta zaczęła skomleć i cicho jęczeć .
-Ale słuchaj mnie . Mam cię dość zejdź mi z oczu - pokazałam na kąt w pokoju .
Ta podeszła do kąta i odwróciła się od nas i usiadła . Mruczała coś pod nosem .
Chłopacy zaczęli się śmiać .
-A wy mi podpadliście - odparłam .
-To nie nasza wina , że twój pies jest dziwny - odparł Niall , a Nuka warknęła do ściany .
-Nuka , jak chcesz być uznana za przyjaciela , masz ganiać Niall'a , by ugryźć go ..... nie powiem gdzie .
Ona się odwróciłam .
-Uwaga , ona mocno gryzie - uśmiechnęłam się .
Nuka zaczęła biec za uciekającym Niall'em . Wszyscy usiedli na kanapie . Oparłam się o tył kanapy , bo za późno się kapnęłam , że oglądamy film . Poczułam jak ktoś trzyma mnie za biodra . Poczułam ciepły oddech przy uchu :
-Pocałuję cię , ale nic nie mów Zayn'owi .
-Zayn , Luke chce mnie pocałować - powiedziałam .
-Papla - chrząknął Luke .
-Też cię kocham - odparłam .
-A gdzie się podziewa Niall ?? - zapytałam .
-Noo , przecież go Nuka gania , po podwórku - odparł Ashton .
Wyszłam na dwór .
-Nuka !!
Po chwili przybiegła .
-Straszyć mi chłopaków , ale już - pokazałam palcem na salon .
Pobiegła . Po chwili usłyszałam piski . Zapewne chłopaków . Weszłam do środka , a tam normalnie piekło . Ściany upieprzone nie wiadomo czym . Stół , krzesła i kanapach , wywrócone do góry nogami . Ale żadnego śladu po chłopakach , a dziewczyny zapewne poszły , bo nigdzie nie było ich toreb .
-Chłopacy !!
-Na górze !! - krzyknął wystraszony Louis .
Pobiegłam na górę , a tam Nuka siedzi przed drzwiami i chce wejść do środka .
-Kurwa , Nuka , co ty robisz ??
Zaczęła skomleć .
-Mówiłam , że straszyć , a nie kurwa zdemolować dom !! Jeszcze raz tak się stanie , to wrócisz do schroniska , kundlu !!
Skuliła się i odeszła od drzwi z podwiniętym ogonem .
-Chłopaki , otwórzcie !!
Po chwili przede mną stanęli chłopacy .
-Gdzie Liam ??
-Pojechal odwieźć dziewczyny - odparł Niall .
-Co ten kundel chciał wam zrobić ?? - spojrzałam na psa , a ta zaskomlała .
-Zamknij się .Dawno powinnam cię oddać do schroniska .
-Po prostu , jak tu wbiegła zaczęła warczeć . My uciekaliśmy , wywracając wszystkie rzeczy na jej drodze , a wylądowaliśmy tu - odparł Ashton .
-Słuchajcie , na dole jest wielki syf , więc jedziemy do mnie - powiedziałam .
-Okey , ale śpię z tobą - odrzekł Luke .
-A właśnie , że nie . Jak zasnę ,  możesz mnie pocałować , a ja chcę tego uniknąć .
Chłopacy się spakowali . Pojechaliśmy do mnie . Weszliśmy do środka . Wzięłam Nukę za obrożę i poszłam z nią do salonu , w którym mamy jej akcesoria . Nałożyłam na jej pysk , kaganiec .
-A teraz masz być grzeczna .
Usłyszałam :
-Maya , chodź tutaj !!
Poszłam na górę . Chłopacy stali przed zamkniętym pokojem . No , muszą wszystko wiedzieć . Zaraz uciekną tam gdzie pieprz rośnie .
-Co ??
-Co tam jest ?? - zapytał Zayn .
-Mój świat , moja matka wie , że tam nikt nie wchodzi prócz mnie , więc nawet ona nie wie co tam mam .
-A my możemy wiedzieć ??
-Ale nie uciekniecie ??
-Niee , jasne , że nie - powiedzieli .
Wyjęłam kluczyk spod doniczki i otworzyłam drzwi . Wepchnęłam do środka chłopaków i sama weszłam . Zamknęłam drzwi na klucz .
-I co ??
-Ja chcę stąd wyjść - powiedział wystraszony Calum z Louis'em .
-A może tu będziemy spać ??
-Nie - powiedzieli chórem .
Wyjęłam z terrarium , Pixie :

-O boże , chyba nigdy nie widzieliście węża , to dopiero jest jeden z czterdziestu - na te słowa źrenice ich oczu się zwiększyły .
-Zz ... cz-czterdziestu ??? - zapytał Harry .
-Tak , ale to tylko 1/2 moich zwierząt .
-Nosz kurwa - odezwał się Michael .
-Co ??
-Jesteś bogiem - uśmiechnął się .
-Chcesz niespodziankę ?? - zapytałam .
-Yhm - powiedział .
Chłopacy się cofnęli . Schowałam Pixie . Otworzyłam drzwiczki od jednego z większych terrariów . Po chwili wyszedł z niego , on :
Znalezione obrazy dla zapytania wąż mahoniowy
Chlopacy zaczynają piszczeć , prócz Michael'a .
-Dasz mi go ?? Błagam .
-W naszym domu nie ma miejsca na to coś - odparł Ashton .
-Chlopacy odwróćcie się - powiedziałam , biorąc do ręki , rudzielca .
Chlopacy zaczęli piszczeć ze strachu .
-To tylko waran z komodo

-Tylko ?? Co ty jeszcze masz ??
-Krokodyla i ....
-Nic nie mów - powiedział Niall , zakrywając mi usta , ręką .
-Dobra , dobra .
-Uff ...
-Niall , masz coś tu - pokazałam na ramię .
Na jego ramieniu był mój kameleon , rainbow :

-Boże , ale z was mazgaje - powiedziałam .
-A jak można zapytać , gdzie jest krokodyl ??
-A tego już nie wiem - zaczęłam się rozglądać po pokoju .
Wzięłam od Niall'a , kameleona i schowałam do terrarium . Wzięłam z kieszonki klucz i otworzyłam drzwi . Chłopacy wybiegli z pomieszczenia i rzucili się na podłogę . Zaczęli całować ją .
-Ale z was głąby .
Zamknęłam drzwi i schowałam pod doniczkę . Zeszliśmy na dół . Był tam kojec .
-Mama zapomniała jej nakarmić - odparłam .
-Twoja mama zostawiła tu dziecko ??
-Moje dziecko - poprawiłam .
Podeszłam do kojca i wzięłam mały kocyk , a na nim położyłam Lenę :

-Dlaczego nie płacze - zapytał Liam .
-Bo to kapucynka , a nie dziecko - odwróciłam się do nich .
-Jaka słodka - pisnął Ashton .
-Chłopaki , ja idę na górę , a wy bierzcie jakie chcecie pokoje . Czujcie się jak u siebie - uśmiechnęłam się .
Poszłam z nią do pokoju . Otworzyłam szafkę (szufladę) przy łóżku . Położyłam tam kocyk . Położyłam na nim małpkę , a ta zasnęła . Miałam iść spać , gdy ktoś wszedł do pokoju .
-Maya ??
-Tak ??
-Doradzisz mi ?? - teraz zobaczyłam Michael'a .
-No jasne , siadaj .
Usiadł obok mnie .
-W czym rzecz ??
-Poznałem dziewczynę . Ma na imię Camile . Bardzo mi się podoba . Jest spontaniczna . Lubi węże , lubi przemalowywać włosy na różne i dziwne kolory , jest taka jak ja .
-Słuchaj , Michael . Zaproś ją na spacer . Zabierz ją do wesołego miasteczka , na rozluźnienie . Pójdziecie na kolacje , a następnie poproś o chodzenie . Przy tym musi być , kolacja przy świecach , a dasz jej bukiet .
-Dzięki , chłopacy nie rozumieją spraw sercowych .
-Do usług .
Gdy wyszedł , zasnęłam .

Rozdział 9

Wskoczyłam na kolana Ashtona .
-Ej , zasłaniasz mi .
-Daj mi pada .
-Nie .
-Więc go sobie wezmę .
Wyrwałam mu go z ręki . Zaczęłam klikać co popadnie .
-Kurwa , gol !! - krzyknęłam .
-Hahah , Harry - Ashton wybuchł śmiechem .
-Jak ty ze mną wygrałaś ??? - zapytał .
-Klikałam jakieś guziczki i samo wyszło - odparłam .
Oddałam Ashton'owi pada i poszłam na górę . Kurde , nie mam ubrań . Poszłam do pokoju Horan'a . Wzięłam jakąś bluzkę , najmniejszą jaką znalazłam i jakieś dresy . Zeszłam na dół . W salonie siedzieli chłopacy . Oglądali zawzięcie horror . Po cichu podeszłam do tylnej części kanapy . Chciałam wystraszyć chłopaków , ale ktoś złapał mnie za biodra , a ja pisnęłam i podskoczyłam ze strachu . Wszyscy poskoczyli z kanapy , a Louis wylądował na ziemi . Calum trzymal się za serce . Jak to śmiesznie wyglądało . Spojrzałam się za siebie , a za mną stoi Luke .
-Kurwa , Luke , ja tu chcę przestraszyć , a sama na tym ucierpiałam .
-Przepraszam , słońce .
-Romantykiem to ty nie jesteś .
-Ładnie ci w za dużej koszuli i dresach .
-Siostra kto ci pozwolił brać moje ciuchy ?? - zapytał Horan .
-Trzeba było ich pilnować - pokazałam mu język .
Luke usiadł na podłodze , bo kanapa była obsadzona . Usiadłam na Luke'u .
-Przeszkadza ci to ?? - zapytałam .
-Nie - wtedy złapał mnie w talii i przyciągnął do siebie .
Pisnęłam cicho .
-Przepraszam .
-Nic mi nie jest - pocałowałam go przelotnie w usta .
-Za dużo słodyczy , weźcie przestańcie - powiedział Harry .
-Przynajmniej mam kim się nacieszyć - odparł Luke .
-Gramy w butelkę ?? - zapytał Michael .
-Jasne - powiedzieliśmy .
Usiedliśmy w kółku . Michael wziął butelkę . Zakręcił przedmiotem i wypadło na Calum . Michael uśmiechnął się .
-Już się boje , ale chcę wyzwanie .
-Calum , masz pocałować każdego chłopaka tutaj .
-Policzek ??
-Może być .
Calum pocałował każdego .
-Co masz taką złą minę ?? - zapytał Luke .
-Bo jestem zazdrosna o ciebie .
Chłopacy zaśmiali się . Calum zakręcił , a wypadło na Zayn'a .
-Strzelaj wyzwanie .
-Okey , a więc ... - zaczął rozglądać się po pomieszczeniu - zakaz na seks , na tydzień
-Really ?? Nie wytrzymam - odparł .
-Dobra , kręć i nie marudź - odparłam .
Zakręcił i wypadło na Luke'a .
-Wyzwanie , Malik - cmoknął mnie w policzek .
-Zero całowania Maya'i przez 1dzień , od ... - spojrzał na zegarek - masz 5 minut .
Zaczął mnie całować w policzek i w usta . Tak przechyliłam się , bo chciałam uniknąć jego całusów , że upadłam na ziemię .
-Płacisz za operację , Hemmings - pokazałam na niego palcem .
-Ale daj całusa - odparł ,
Przysunęłam się do niego i dałam całusa w usta .
-Minął twój czas całusów , Luke - odparł Zayn .
-A co jeśli nie wytrzymam ???
-Pomyślę nad karą .
Luke zakręcił i wypadło na Ashtona .
-Będę inny , więc wezmę pytanie .
-Miałeś styczność w łóżku z dwoma lesbijkami .
-Nie .
-Wiedziałem , ale nie chciałeś powiedzieć .
Ashton zakręcił i butelka wybrała Louis'a .
-Tommo , co chcesz ??
-Pytanie .
-Czy to prawda , że chodzisz z Eleanor ??
-Emm.... tak - zarumień się .
-Nasz Louis się rumieni - zaśmiałam się .
Tomlinson zakręcił i wypadło na Liam'a .
-Daj wyzwanie .
-Jutro masz zjeść zupę , łyżką .
-No , nie .
Zakręcił i wypadło na Harry'ego :
-Wyzwanie ??
-Pytanie , Liam ,
-Odmiana .
-Bo nie chcę obcinać 1cm moich włosów ,
-Dobra , więc .... Gdybyś był ostatnim samcem na świecie , zapłodniłbyś Miley Cyrus , czy Selenę Gomez ?? - zapytał .
-Selenę .
Harry zakręcił i wypadło na Niall'a .
-Pytanie , czy wyzwanie .
-Wyzwanie .
-Zrób 10 pompek .
-Na co się zgodziłem - westchnął .
Gdy skończył , zakręcił i wypadło na Luke'a .
-Pytanie czy wyzwanie ??
-Pytanie .
-Jak to się stało , że jesteście parą z Mayą ??
-A więc wieczorem , przytuliłem ją . Później pocałowałem i wyznałem jej miłość .
-Wow , super .
Luke zakręcił i wypadło na mnie .
-Wyzwanie .
-A więc .... .
Chłopacy zaczęli pokazywać na jego kolczyk .
-Masz przekłuć sobie wargę .
-Okey .
Wybiegłam z pokoju i wbiegłam do przedpokoju .
-Maya , ja żartowałem !!
-Ale ja chcę !!
Pobiegłam do domu . Nie miałam aż tak daleko . Wzięłam kartę kredytową . Zawołałam Nukę . Pojechałam do salonu kosmetycznego .
-Witam , w czym mogę pomóc ??
-Chciałabym przekłuć wargę .
-Proszę wybrać miejsce i kolczyk .
Gdy wybrałam , gdzie chcę mieć kolczyk . Po 20 minutach miałam przekłutą wargę .

-Pasuje ci - odparła kobieta .
-Dziękuję .
Wsiadłam do auta , a z tyłu , Nuka leżała sobie . Podjechałam pod dom chłopaków .
-Jestem !!
-I jak ?!?!? - wydarł się Ashton z salonu .
-Nawet okey - powiedziałam i weszłam do salonu .
-Oooh , nie wiedziałam , że mamy gości - powiedziałam , a wszyscy na mnie spojrzeli .
-Wow , kotek , ładnie ci - chciał mnie pocałować , ale zrobiłam krok w bok .
-Był układ , Lukey - powiedziałam .
-No właśnie - odparł Zayn .
-Maya , poznaj Eleanor , moją dziewczynę - wskazał na śliczną brunetkę .
-Louis mi tyle opowiadał o tobie . - uśmiechnęła się na te słowa .
-A Liam , kogo zaprosiłeś ?? - zapytałam
-To jest moja dziewczyna , Danielle - odparł .
-Miło mi cię poznać - przytuliłam ją .
Dopiero teraz zorientowałam się , że Nuka zniknęła .
-Nuka !! - podniosłam ton głosu .
Usłyszałam szczekanie z dworu . No tak !! Głupia jestem , zapomniałam o Nuce , Ja se weszłam do domu , a pies nie zdążył wejść . Podeszłam do drzwi frontowych i otworzyłam je . Pies pobiegł do salonu , nawet na mnie nie reagując . Usłyszałam warczenie i szczekanie . Gdy weszłam do salonu , Nuka warczała na 5sos i 1d siedzących na stole i broniących się kieliszkami .

wtorek, 27 stycznia 2015

Rozdział 8

Przybliżył swoją twarz do mojej . Nasze usta się złączyły . Boże , ja go kocham !! Po chwili się od siebie oderwaliśmy .
-Przepraszam - szepnęłam i odsunęłam się od niego .
-To ja powinienem przeprosić - odparł .
-To nie twoja wina . Gdy wiążę się z chłopakiem , to on mnie zostawia - pojedyncza łza spłynęła po moim policzku . 
-Mi na tobie zależy - teraz przyciągnął mnie do siebie . 
Lekko odsunęłam się od niego .
-Przepraszam , zaczniemy powoli . 
Lekko przysunął mnie do siebie . Przytuliłam się do niego .
-Kocham cię - usłyszałam po czym zasnęłam . 
Gdy wstałam , słońce trochę świeciło . Usiadłam , a obok mnie go nie było . Wstałam i zeszłam na dół . W kuchni siedzieli chłopacy . Weszłam do pomieszczenia . 
-Hej wszystkim - odparłam .
Chłopacy na mnie spojrzeli . Pożerali mnie wzrokiem . Podeszłam do Luke i pocałowałam go w policzek .
-Co tam się wczoraj stało ?? - zapytał Liam .
-Nic , absolutnie nic - powiedzieliśmy równocześnie .
-Zrób mi śniadanie - jęknął Luke .
-Nie .
-Błagam cię .
Zaczęłam robić naleśniki . 
-Ej Zayn was woła do ogrodu . 
Chłopacy wybiegli z domu .
-Ale Zayn jeszcze śpi - powiedziała Perrie 
-No właśnie .
Zaśmiałyśmy się . Zrobiłam chyba z 30 naleśników . Do domu weszli chłopacy . 
-Ale Zayn'a nie ma w ogrodzie .... wow - odparł Ashton .
-Co jest ?? - zapytał Calum .
-Zrobiła naleśniki .
-Ile ??
-30 - odparłam .
Wbiegli do kuchni i usiedli przy stole .
-Brać ile chceta . a później dać mi spokój - powiedziałam . 
Usiadłam na kanapie . Właśnie mój telefon zadzwonił . Moja mama : (rozmowa po polsku)
-Halo ??
-Hej córcia , jak tam ?? - zapytała .
-Okey , radzę sobie jakoś .
-Co robisz ??
Luke zaczął krzyczeć :
-Kochanie , chłopacy zabrali mi śniadanie !!
-Kto to ??? 
-Luke .
-Jaki ??
-Mamo ..
-Chcę wiedzieć z kim moja córka się przyjaźni .
-To mój chłopak .
-To świetnie .
-Ale jest jedno , ale ... 
-Jakie ???
-On jest z 5sos .
-Naprawdę ??
-Tak , i nie wiem , czy będę z nim spędzać każdą chwilę .
-A co teraz robisz ?? 
-Siedzę i słucham ględzenia chłopaków .
-Ilu ich jest ??
-9 + Perrie , moja koleżanka .
-Okey .
-Mamo , a będą mogli u mnie przenocować ??
-Jasne , że tak , tylko uważaj na Nukę . 
-Ok . 
Rozmowa zakończyła się .
-Z kim tak rozmawiałaś po chińsku ? - zapytał Luke . 
-Ona rozmawiała po polskiemu !! - krzyknął Louis z kuchni .
-AAaaa , mieliśmy mieć tam koncert , ale nasz menager powiedział , że dopiero w za kilka miesięcy. 
-Okey , okey , nie musisz mi się tłumaczyć .
Wstałam i podeszłam do niego .
-Też cię kocham - cmoknęłam go w usta . 
-Widzisz to nie takie trudne - uśmiechnął się.
-Ale nie musisz tego ogłaszać - pokazałam mu język .
-Maya !! - krzyknął Malik .
-Malik !! - wydarłam się . 
Wbiegł do kuchni i zaczął mnie gilgotać . 
-Dlaczego wszyscy mnie gilgoczą ??? - śmiałam się .
-Bo co chwilę broisz - odparł .
-Ale co ja zrobiłam ?? - Zapytałam .
Wstał i mi pomógł też wstać . 
-Kto u mnie w kiblu napisał szminką na lustrze ,,Zayn ma małego '' ???
-Ale ja cały czas tu byłam . 
-Potwierdzam - odparł Luke . 
-Pokazywać łapska - nakazałam . 
Zaczęłam przejeżdżać po chłopakach , aż nagle znalazłam winowajcę .
-Louis , co ty wcześniej robiłeś ?? - zapytałam .
-Bo to wszystko wina Zayn'a .
-Moja ?? A co ja takiego zrobiłem ??
-Powiedziałeś , że mam małego - zarumienił się .
Poszłam do salonu , w którym siedział Harry z Ashtonem , grali w fifę . 

Rozdział 7

Usiadłam sobie obok Luke , bo obok Zayn'a usiadła jakaś dziewczyna .
-Luke , kto to jest ?? - zapytałam . 
-Dziewczyna Zayn'a - odparł .
Co ?!!? Ja jebie !! 
-Ja chyba będę szła - odparłam i wstałam . 
-Maya nie idź - jęczał Harry .
-Mówiłam ci coś na ten temat , nie upijesz mnie - pokazałam na niego palcem . 
-To zrób to dla chłopaków - odparł Liam . 
-Okey - mruknęłam . 
Dopiero teraz zauważyłam , że zniknął Olly .
-Ashton , gdzie Murs wyparował ?? - zapytałam . 
-Jego dziewczyna gdzieś tu jest i poszedł jej szukać . 
-Okey . 
-Dobra , słuchajcie , tak jak mówiła Maya , idziemy balować - odparł Liam , wstając . 
-Okey - odparli wszyscy . 
Wyszli z pokoju , a zostałam ja i Perrie . Usiadłam obok niej . 
-Co jest ?? - zapytałam .
-Nie nic , po prostu Zayn się mną nie interesuje . 
-A zaraz powinien . 
Wzięłam ją za rękę i wyprowadziłam z pokoju . Był wolny jeden stolik . 
-Ty chyba nie myślisz , że wejdę na niego i będę tańczyć . 
-Ja nie myślę , tylko mówię . 
Weszłam na stolik . Ktoś zagwizdał i wszyscy spojrzeli na mnie . Wzięłam za rękę Perrie , która nie chętnie weszła na stół . Zaczęłyśmy tańczyć trochę erotycznie . Ocierałyśmy się o siebie . Każdy klaskał , gwizdał lub coś krzyczał . Spojrzałam na okno , a w nim zobaczyłam GO . No nie , co on tu robi ?!?! Ale nie przejmowałam się tym . Tańczyłam i tańczyłam . Perrie nabrała pewności siebie . Gdy piosenka się skończyła zeszłam ze stolika , a Perrie zrobiła to samo . 
-Boże , dzięki . Zayn cały czas na mnie patrzył - rzuciła mi się na szyję . 
-Okey , okey tylko mnie nie uduś . 
Znów tam stoi . Pokazuje .... bym podeszła .
-Słuchaj muszę na chwilę wyjść . 
-Okey , ale wracaj szybko . 
Wyszłam przed rezydencję . 
-Co chcesz ??
-Nawet się nie przywitasz ??
-Ta , ta super cię widzieć , co chcesz ??
-Nie pamiętasz , jak mówiłem , że wrócę ??
-To możesz innym razem ??
-Ahh , za bardzo cię kocham by ci odmówić , ale dobrze . Zobaczymy się niebawem . 
Weszłam do środka , a tu ktoś mnie zaczepił . 
-Może numerek ?? - chyba był naprawdę nachlany .
-Nie , nie sypiam z pijakami .
-Jaki pijak ??
-Ty .
-Noo , chodź .
Złapał mnie za rękę . Zaczął mnie macać . Kurwa !! Dlaczego mnie to spotyka >!!!??!?!?!? Wyrwałam się . Zaczęłam szlochać . Mój makijaż się rozmył . Teraz to się naprawdę wkurzył . Zaczął iść za mną . Nie ucieknę , bo mnie znajdzie . Zaczęłam biec do pokoju . Wbiegłam tam i zamknęłam drzwi . Trzęsłam się . Gdy się odwróciłam , zobaczyłam wszystkich . 
-Co jest ??
-Nic . 
Zaczął walić w drzwi . Teraz się zlękłam . 
-Kurwa mać - powiedziałam . 
Wszedł do pokoju . Zaczęłam się cofać . Chłopacy nie wiedzieli o co chodzi . Gdy byłam pod ścianą , zjechałam w dół i zaczęłam płakać . Nic mi nie jest ?? Spojrzałam ku górze . Chłopacy wyprowadzali go . Trzęsłam się jak galaretka . Podszedł do mnie Luke . 
-Okey ??? Maya .
-T..tak .
-Chodź .
Usiadłam obok niego na kanapie . Po chwili chłopacy wrócili . 
-Co ten facet chciał od ciebie ?? - zapytał Zayn .
-Nie pytaj , bo wiesz , kurwa - syknęłam . 
-Dobra , dobra - powiedział .
 -Lepiej będzie jak wrócę do domu - odrzekłam .
-Chyba żartujesz , nie wypuścimy cię stąd - odparł Louis , a Liam mu przytaknął .
-Dobra . 
-Powiedz gościom , że kończymy - odparł Liam . 
Niall wyszedł z pokoju .
Po 2 minutach sprzątania , ogarnęliśmy syf , który ogarnął dom . 
-Zaraz padnę - odparł Niall .
-Tylko nie zostawiaj mnie z nimi , bo nie wytrzymam z ósemką imbecyli - zaczęłam go błagać . 
-I kto tu jest imbecylem ?? - zapytał Louis .
-Ty lepiej nic nie mów - machnęłam ręką . 
Wszyscy wybuchli śmiechem . 
-Normalnie sensacja , Louis - imbecyl - odparłam .
Louis wstał z kanapy .
-Ups ?? - zapytałam . 
Zaczął mnie gonić . Zaczęłam chować się za chłopakami . Gdy natrafiło na Luke , ten mnie przytrzymał . 
-Zdrajca .
Louis podszedł do mnie i zaczął mnie gilgotać .
-Louis , kurwa błagam cię , przestań . 
Nadepnęłam Louis'owi na nogę . Kopnęłam Luke . Puścili mnie . Zaczęłam biec do Perrie . 
-Ratuj mnie , normalny człowieku - odparłam . 
-Przynajmniej jestem normalna .
-Sorry chłopaki . Samoobrona . 
-Właśnie widzę - powiedział Luke , który leżał na podłodze i trzymał się za krocze . 
-Mogę mieć takiego ochroniarza ?? - zapytał Michael .
-10 tys. za godz . - odparłam z uśmiechem . 
-Aa , to rezygnuję - powiedział .
Zaśmiałam się . 
-Słuchajcie nie mamy wystarczająco pokoi , więc dziewczyny z chłopakami będą musiały spać - odparł Liam , schodząc na dół . 
-Na pewno z Louis'em nie - odparłam . 
Louis zrobił smutną minkę . 
-To z kim ?? - zapytał Liam . 
-Daj mi jakąś kartkę i długopis - powiedziałam . 
Napisałam kilka razy imiona chłopaków na kartce . 
-Calum przytrzymaj mi kartkę . 
Dziobnęłam kartkę .
-Kto ??
-Ashton .
-Kto będzie miał 3x wymienione imię , wygrywa - powiedziałam .
Znów . 
-Luke .
Znów .
-Liam .
Znów .
-Niall .
Znów .
-Calum .
Znów .
-Luke
-Wygrywam - ucieszył się . 
Nawet mi się podoba , że mam z nim spać . 
-Ostatni rewanżowy . 
Znów .
-Kto ??
-Luke .
Zaczął skakać z radości . 
-Jak będziesz tak się zachowywać wezmę kogoś innego - groziłam . 
Poszliśmy do wskazanego pokoju . 
-Idę po jakąś bluzkę od chłopaków - powiedziałam .
-Jak chcesz to mogę ci jakąś dać - odparł .
-Okey - uśmiechnęłam się .
Dał mi jakąś czarną koszulę . 
-Kto pierwszy ?? - zapytał .
-Ty idź , ja poczekam - powiedziałam . 
Wszedł do toalety . Ktoś zapukał do drzwi . Otworzyłam . W drzwiach stał Louis . W tym samym momencie z kibla wyszedł Luke .
-Co tam się dzieje ?? - zapytał .
-Chodź sam . 
Podszedł .
-Louis co się tak uśmiechasz ?? - zapytałam . 
-Luke , zostaw nas samych - odparł .
Luke poszedł , położył się na łóżku .
-A więc , Liam kazał wam to dać - podał mi prezerwatywę w paczuszce . 
-Ale my nie zamierzamy tego robić - odparłam .
-Ale dla bezpieczeństwa . Powiedział bym to poroznosił po KAŻDYM pokoju , nawet tam gdzie jest dwóch chłopaków . 
Zaśmiałam się .
-Dobra , to ty leć . 
-Tylko błagam zabezpieczajcie się i bez głośnych jęków .
-Spróbuję .
Zamknęłam drzwi . 
-Co on chciał ?? - zapytał .
-Liam kazał nam to dać - rzuciłam w niego przedmiotem .
-Chyba żartujesz ..
-Louis łaził po pokojach chłopaków .
Luke zaczął się śmiać . Weszłam do kibla . Zrobiłam co trzeba , czyli umyłam się (toaleta nocna) . Gdy wyszłam Luke się uśmiechnął .
-Ładnie ci w mojej koszulce . 
-Dzięki .
Położyłam się obok niego . Ale jak najdalej . 
-Czy na prawdę się mnie boisz ??
-Ogólnie chłopaków .
-Dlaczego ??? - oparł się na ręce .
-Zostałam skrzywdzona .
-Przykro mi , ale ja nie zamierzam tego zrobić . 
-Dobra .
Przytuliłam się do niego .
-Ciepły jesteś .
-Bo ty tak na mnie działasz - wyszeptał .

Rozdział 6 cz. II

Usiadłam w ostatniej ławce . Do klasy weszła nasza wychowawczyni , nauczycielka od fizyki . 
-Dzień Dobry .
-Dzień Dobry .
-A więc co się stało w tym tygodniu ?? - zapytałam . 
Popatrzyłam po sali i zobaczyłam Julie , podnoszącą rękę . 
-Tak Julie ??
-Wie pani kto to One Direction ??
-Moja córka jest ich fanką . 
-To ostatnio , na matematyce , przyszedł taki lokowaty , i zapytał o Colie , a wie pani kto to ??
-Nie , w naszej klasie nie ma Colie .
Wstała i podeszła do mnie . 
-A oto nasza Colie .
-I co w związku z tym ???
-Później wszedł taki mulatowaty i zapytał czy może z nią porozmawiać , a ona powiedziała .....
Nie dokończyła , bo do klasy ktoś wszedł .
-Czy mogę prosić Mayę na chwilę ?? - znam ten głos . 
Spojrzałam na drzwi , a w nich stał Niall . Podbiegłam do niego i mocno przytuliłam . 
-Oooh , teraz z nim ?? - zapytała ze śmiechem Julie . 
-Czy mogę porwać na chwilę Mayę ?? - zapytał .
-Oczywiście - uśmiechnęła się . 
Wtedy usłyszałam jak drzwi od sali się otwierają . 
-A wy kiedy zamierzacie wyjść do nas ?? - znam ten głos . 
Odwróciłam się i zobaczyłam uśmiech na twarzy Zayn'a . 
-Hej mała , a mnie przytulisz ?? - zapytał .
Podeszłam do niego i mocno przytuliłam . Wyszliśmy na korytarz . 
-To po co mnie ,,porwaliście'' z lekcji ?? - zapytałam .
-Organizujemy domówkę i Niall się uparł byś ty mi towarzyszyła - odparł Zayn .
-Okey .
-Tak po prostu się zgadzasz ?? - zapytał Harry .
-Tak , ale nie myśl sobie , że mnie upijesz do nieprzytomności lub do zgonu - pokazałam mu język .
Zaśmiali się . 
-To kiedy ??
-Dziś ktoś po ciebie przyjedzie , po szkole , bo jeszcze dziś jest impreza .
-Ale ...  mam klasówkę , nie mogę imprezować . 
-Kochanieńka , jutro jest sobota - powiedział Louis . 
-A na ciebie mam focha - pokazałam na niego palcem .
Chciał coś powiedzieć , ale mu przerwałam .
-A ty wiesz za co , więc nie wymigowuj się Tomlinson . 
-Okey .
Otworzyłam drzwi od klasy , kiedy usłyszałam :
-A buziak , gdzie ?? 
Podszedł do mnie , a ja go pocałowałam w policzek . Zamknęłam za sobą drzwi . Rozejrzałam się po sali , każda dziewczyna na mnie patrzyła . 
-Co ??
-Chodzisz z jednym z nich ?? - jak zawsze podekscytowana Julie .
-Nie twój interes , Julie .
Usiadłam w ławce . Plastiki cały czas coś szeptały . Gdy skończyły się lekcje , miałam zamiar wsiąść do samochodu , ale dostałam sms'a . 
-Gdzie jesteś ??
-Przed autem .
-Odwróć się .
Gdy się odwróciłam , zobaczyłam Liam'a . 
-Co chciałeś ??
-Mieliśmy jechać na zakupy . 
-A no tak , a co z moim autem .
-Nasi ludzie się nim zajmą /
-Ok to jedźmy .
Wsiedliśmy do jego auta i pojechaliśmy do galerii . Nie obyło się bez paparazzi i fanek . Po długich poszukiwaniach , Liam przyniósł mi to :
-Nie mów , że JA mam to nałożyć .
-Ja nic nie mówię . Po prostu chcemy , żebyś wyglądała jak najlepiej na tej imprezie . 
-Okey , okey , to idziemy do kasy .
Liam odwiózł mnie do domu . Zaczęłam się przygotowywać . Włosy lekko pofalowałam i nałożyłam na ramię . Makijaż jak zawsze , musi być . Wysokie lity :
Po 21 , wyszłam . Wsiadłam do auta i odpaliłam silnik . Po 10 minutach byłam pod ich rezydencją . Zapukałam , a drzwi otworzył Louis ..
-Wow , pięknie wyglądasz . 
-Dzięki , ty też nie nagannie . 
Weszłam do środka . Wziął mnie pod ramię i zaprowadził do innego pokoju . Było naprawdę tłoczno. Weszliśmy do pokoju , w którym były rozstawione kanapy . Na jednej , która była do nas odwrócona tyłem , siedział na niej : całe one direction .
Na drugiej , naprzeciw nas siedziało całe 5sos . Na następnej , która stała bokiem do nas , siedział na niej : Olly Murs , Bruno Mars , Justin Bieber . Innych twarzy nie rozpoznaje . 
Ci siedzieli , gadali i pili alkohol . Nie zwracali na nas uwagi . Louis widział , że jestem przytłoczona tą ciszą , więc odchrząknął . 
-Hej Louis , kogo przyniosłeś ?? - zapytał jeden z 5sos .
-Zaczyna się - powiedział Louis .
-Po pierwsze ... mnie się nie nosi , po drugie ... już mi podpadłeś , a po trzecie ... miło mi poznać , Maya jestem - uśmiechnęłam się . 
Wszyscy obecni przebiegli wzrokiem po sobie . Zayn podszedł do mnie . Stanął naprzeciw mnie .
-Harry się przygotował ??
-Tym razem Liam . 
Zayn odwrócił się do osób siedzących na kanapach i powiedział :
-Dzięki Liam .
-A więc po co tu miałam przyjść ?? - zapytałam .
-Chciałem cię poznać z tymi imbecylami , siedzących na kanapach , ale widzę , że już się poznałaś z nimi . 
-Wiem , jestem wielka . 
-Chodź idziemy do nich . 
Usiadłam obok Zayn'a . Objął mnie ramieniem . Cały czas gadali o śpiewani , o galach , nowych pracownikach i trasach koncertowych . 
-Wiecie co ?? Drętwo tu . Chodźcie zaszaleć - powiedziałam . 
Liam spojrzał na mnie ze zdziwionym wzrokiem . 
-Co się na mnie głupio patrzysz , Liam ?? Na domówki się przychodzi po to by szaleć , a nie siedzieć na dupie i marnować czas . 
-Co jak co , ma rację - odezwało się 5sos
-Widzisz ?? Nawet te imbecyle się ze mną zgadzają . 
-Kto tak nas nazwał ?? - zapytał Ashton .
-Zayn - pokazałam palcem na mulata . 
Ten się na mnie wrogo spojrzał , a ja uśmiechnęłam się i uniosłam kciuki do góry . 
-Ja idę tańczyć . 
Wzięłam za rękę Niall'a . 
-To twój chłopak??? - ktoś zapytał . 
-Niee , mój ,,brat'' - odparłam . 
Weszliśmy na salę . 
-Niall , musisz iść wyrwać jakąś foczkę .
-Ale ja nie umiem . 
-Która ci się podoba ??
-Ta przy barze , obok tej blondynki . 
Podeszłam do brunetki , którą wskazał Niall . 
-Hej , słuchaj mój kolega się w tobie kocha . 
-We mnie ?? 
-Tak , i wstydzi się zagadać . 
-A który to ?? 
-Ten blondyn . 
-Niall ??
-Tak , podejdź do niego . 
-Okey , jestem trochę nieśmiała .
-I takie lubi , ale nie aż tak mocno . 
-Okey , to idę . 
Spojrzałam jak gadają . Niall zaczął z nią tańczyć . Pokazałam mu kciuki w górę , a ten się uśmiechnął . Poszłam do pokoju . 
-Noż kurwa , robicie mi na złość - powiedziałam jak weszłam do pokoju . 
-A gdzie Niall'a zgubiłaś ?? - zapytał Louis .
-Ty lepiej nie zmieniaj tematu , Tommo .
-Okey , okey , tylko nie bulwersuj się . 
-Louis , znalazłam Niall'owi foczkę do towarzystwa - pokazałam mu język . 
-Jak ??? W takim krótkim czasie ?? - zapytał zszokowany .
-Nie , wiesz ?? 4 godziny jej szukałam .

czwartek, 22 stycznia 2015

Rozdział 6 cz.I

-Liam , możesz zostać na chwilę ??
Gdy chłopacy wyszli , powiedziałam :
-Liam , tobie najbardziej ufam , bo wiem , że nic nie spierdolisz , więc chcę ci dać klucze od domu , żeby jak , w jakimś wypadku przyjść tu . Np . gdy fanki nie dadzą wam spokoju , to będziecie mogli tu się przespać .
-Dzięki .
Podałam mu klucze .
-To zmykaj .
Wbiegłam na górę i przebrałam się w to :

Pojechałam do szkoły . Gdy weszłam do szkoły , każdy chłopak na mnie spojrzał . Specjalnie zaczęłam ruszać biodrami i iść dumnie przez korytarz . Podeszłam do swojej szafki . Do mnie podeszła dwójka chłopaków . Kapitan i wice kapitan drużyny szkolnej .
-Hej mała , co dziś robisz ?? - zapytał brunet .
-coś związane z niespędzaniem z wami czasu - prychnęłam .
Wyjęłam książki od matmy , ale gdy chciałam już iść , blondyn mnie przywarł do szafki .
-Mam chęć na numerek .. z TOBĄ - odparł .
Przebiegła mi przez głowę ten incydent z Zayn'em i wtedy kopnęłam go w krocze .
-Tylko jeszcze raz mnie tkniesz - syknęłam i pobiegłam do sali .

Rozdział 5

Zayn powiedział nauczycielce , że źle się czuję . Weszliśmy do domu , a ja krzyknęłam :
-Wróciłam !!
Cisza .
-Mamo , jestem !!
Odpowiedziało mi szczeknięcie psa , na górze . Wbiegłam do pokoju . Pies naskoczył na mnie , a później pobiegł do kuchni . Zbiegłam za nim . Spojrzałam na nią ze zdziwionym wzrokiem . Podbiegła do wyspy kuchennej i wróciła z jakąś kopertą w pysku . Otworzyłam ją , a w niej była kartka :

Kochanie , dostałam awans , ale musiałam wyjechać do Francji . Przepraszam cię , że zostawiłam cię , chcę ci to wynagrodzić . W kopercie jest karta bankomatowa , co miesiąc będę ci wpłacać pieniądze . Wiem , że mnie znienawidzisz , ale wiem , że sobie poradzisz . Błagam byś zamieszkała ze swoimi znajomymi , żebyś nie płakała i się nie okaleczała , przez to , że wyjechałam bez słowa . Kocham cię i uważaj na siebie .

                                                                                Mama  xoxo

Zaczęłam płakać . Po chwili byłam w silnych ramionach Zayn'a . Nienawidzę go , ale potrzebuję wsparcia .
-Co się stało ?? - zapytał Liam .
Podałam mu kartkę .
-Ale my nie umiemy po japońsku - odparł Louis .
Przetłumaczyłam im ją .
-A więc dziś robimy noc chlania !! - odkrzyknął Louis .
Spojrzeliśmy na niego wzrokiem ,,chyba masz ADHD''
-Tooo ..... noc filmowa - odparł znów .
Wbiegli na górę , a ja zaczęłam robić przekąski i jakieś napoje . Po 10 minutach krzyknęłam :
-Niall !!
Po chwili przybiegł . Zobaczyłam w jego oczach iskierki .
-Wystarczy ??
-Jasne , że tak .
Wzięliśmy jedzenie i napoje .
-Niall ?? - zapytałam , gdy staliśmy na holu .
-Zachowujesz się jak starszy brat - powiedziałam i pocałowałam go w policzek .
-Kocham cię - pocałował mnie w czoło .
Czuję się jak krasnoludek - odparłam .
Weszliśmy do pokoju ,a tam wielki syf , jednym słowem .
-Co wy tu zrobiliście ?? - zapytałam .
-Louis zaczął skakać po łóżku , a Harry popchnął go , Lou wywrócił półkę , Malik zamiast robić rozpierduchę , chodzi sobie po pokoju , a ja przeglądam twitter'a - odparł Liam .
-A nie możemy zwalić winy na Niall'a ?? - zapytał Louis .
-Nie , a teraz na łóżko - warknęłam i się uśmiechnęłam .
-Bawimy się w słoneczko ?? - zapytał Harry i uśmiechnął się łobuzersko .
-Chyba śnisz - pokazałam mu język .
-Too , jak jestem twoim ,,starszym bratem'', to mogę ci dokuczać , nie  ?? - zapytał z uśmiechem Niall .
-Błagam .
-Będziesz błagać o litość , jak wywalisz z moich rąk jedzenie - odparł , nawet poważnie .
Chłopacy klapnęli na łóżko , a ja usiadłam przed łóżkiem i oparłam się plecami o obudowę łoża . Czekałam 5 minut . Odwróciłam się w ich stronę i wystawiłam głowę .
-Włączacie czy nie ??
-Ale masz tu przyjść - powiedział uśmiechnięty Harry , wskazując na kolana .
-Wolę usiąść na kolanach Horan'a .
Usiadłam na jego kolanach . Louis włączył film , który nazywają horrorem .
-Daj ja włączę fajny - odparłam .
Włączyłam ,,Jeźdźcy Apokalipsy'' . Chłopacy jak widzieli osoby powieszone tak takich łożach to aż się chowali pod kołdrę . Zeszłam z łóżka i zaczęłam łazić na czworaka . Gdy doszłam do Louis'a . Zaczęłam piszczeć trochę szepcząc :
-Louis , pomóż !!
OD razu z chłopakami wyszedł z pod kołdry .
-Ej , gdzie ona jest ?? - zapytał niepokojąc się .
Wyskoczyłam :
-Louis , jesteś martwy !!
Zaczął piszczeć gdy wyskoczyłam .
-Haha , o ... boże .... - tarzałam się po podłodze .
-Ejj , to nie było śmieszne - odparł .
Wszyscy śmiali się . Usłyszałam TRZASK . Szybko wstałam i zobaczyłam jak Malik spadł z łóżka . Przyczołgałam się do niego ze śmiechem . Gdy doszłam , on leżał z zamkniętymi oczami . Przestałam się śmiać . Usiadłam na nim okrakiem .
-Zayn ??
Nic nie odpowiedział .
-Halo ?? Słyszysz mnie ?? Zayn nie rób se teraz , kur** żartów - zaczęłam płakać .
Przytuliłam się do niego .
-Proszę - wyszeptałam .
Poczułam , jak zostaję oddzielona od mulata .
-Tylko mnie tkniesz - syknęłam .
-Colie , nic mi nie jest - wyszeptał .
Przytuliłam się do niego mocniej .
-Zemdlałem tylko - odparł .
Po 30 minutach zasnęłam .
Gdy się obudziłam , nie mogłam oddychać .
-Pomocy , duszę się !! - krzyczałam .
Zaczęłam bić to coś co mnie dusi . Poczułam , że to coś to ktoś , a nawet nie jeden . Zaczęłam gilgotać . Po chwili poczułam ulgę , ale nie aż taką wielką . Spojrzałam w dół . Czjeś ręce były pod moją bluzką . Spojrzałam za siebie . Oczywiście to był Malik . Automatycznie wyskoczyłam z łóżka
-Ej co jest , Colie ??
-Ty jesteś .
-Colie , przepraszam , zawsze jak ktoś śpi obok to go przytulam , nawet chłopaków .
-Ale nie wkładasz im rąk pod bluzkę - powiedziałam .
-Przepraszam cię .
Chłopacy spojrzeli na nas ze zdziwieniem .
-Nie chcę tego przechodzić drugi raz .
-Ale Colie , mówiłem cię , że to było nie chcący .
-Ale nie przywrócisz mi dziewictwa .
Chłopacy spojrzeli na Malika z wyrazem twarzy ,,Ona była dziewicą?!!?'' .
-A . I jak byś chciał wiedzieć to mogę z tobą być w ciąży , nawet nie pomyślałeś - prychnęłam .
Wzięłam jakieś ciuchy . Jakieś cichy to czarne dresy i za duży top . Weszłam do kuchni , w której byli chłopacy .
-Nie chcę was wyganiać , ale będziecie musieli wyjść , bo zaraz wychodzę , ale najpierw zjedźcie śniadanie .

wtorek, 20 stycznia 2015

Rozdział 4

(2 dni później)
Była godzina 7:15 . Przebrałam się w to :

Zadzwoniłam do Ali , by była gotowa za 10 minut , Wsiadłam do auta .

Po chwili byłam pod domem przyjaciółki . zapukałam do drzwi , a otworzyła mi je , jej mama :
-Przyszłam po Alę - uśmiechnęłam się .
-Zapraszam do środka - otworzyła szerzej drzwi .
Weszłam do środka , było tam cudownie .
-Pięknie tu .
-Dziękuję za komplement
Po chwili na dół przyszła Alicja .
-Hej idziemy ?? - zapytała .
-Chodź , bo nie chcę się spóźnić - odparłam .
Wsiadłyśmy do auta , Po 5 minutach jazdy , byłyśmy pod szkołą .
-Wow , wielka ta buda - tylko to z siebie wydusiłam .
-Ja się już przyzwyczaiłam - odrzekła .
Weszłyśmy do środka , i od razu wszyscy na mnie spojrzeli .
-Co oni tak patrzą ?? - zapytałam .
-Na nowych tak patrzą , zawsze - odparła .
Weszłyśmy do sali . Dostałyśmy plan lekcji i kluczyki do szafki . Wróciłam do domu padnięta . Od razu zasnęłam .
Rano , obudziłam się i pojechałam do szkoły . Weszłam do sali od chemii . Do sali weszła nauczycielka .
-Dzień Dobry , moja klaso .
-Dzień Dobry .
-Mamy nową uczennicę Maya Rolls .
Siedziałam cicho .
-Kochana , może opowiesz coś o sobie ??
-Nie mam za bardzo , co powiedzieć - mruknęłam .
-Dobrze , a więc otwórzcie zeszyty .
Później jej nie słuchałam . Po siedmiu lekcjach wróciłam do domu . Odrobiłam pracę domową i poduczyłam się trochę . Po 21:35 , zasnęłam .
(8 dni później)
Bez przerwy musiałam się uczyć . Ostatnio prawie zaspałam do szkoły . Ubrałam się i wybiegłam z domu . Podjechałam po Lighty (teraz ją tak nazywam) . Podjechałyśmy pod szkołę 10 minut przed dzwonkiem na lekcje . Weszłam do sali od matmy . Usiadłam w ostatniej ławce . Robiliśmy jakieś zadania związane z równaniem pitagorasa .Nawet nieźle mi szło . W pewnym momencie , ktoś zapukał do drzwi . Gdy pani powiedziała krótkie ,,proszę'' , do sali wszedł ... Styles ?!?! Wszystkie dziewczyny + plastiki (nie zaliczają się do dziewczyn) zaczęły piszczeć , dobrze , że nauczycielka je uspokoiła .
-Wie pani , gdzie mogę znaleźć Colie ?? - zapytał .
-Przykro mi , u nas w klasie nie ma żadnej Colie .
Lighty spojrzała na mnie wzrokiem ,,WTF?!? Co on tu robi ?!?'' .
Do sali wszedł ten dupek . Jeszcze go brakowało .
-Jeszcze tego dupka brakowało - warknęłam .
-Maya , mów grzeczniej o nich - uśmiechnęła się sztucznie .
-Zamknij mordę - wstałam .
-Maya , zachowuj się - powiedziała .
-Maya , możemy porozmawiać ?? - zapytał mulat .
-Z tobą ?? Gdy zdechnę - prychnęłam .
-Maya , wyjdź stąd - nakazała nauczycielka .
-Z miłą chęcią - uśmiechnęłam się .
Walnęłam moje książki do torby i stanęłam naprzeciw Malik'a .
-Nawet nie masz prawa iść za mną .
Wybiegłam ze szkoły i miałam wsiąść do auta , gdyby nie to , że ktoś złapał mnie za nadgarstek . Odwróciłam się i zobaczyłam , na moje szczęście , Alicję .
-Wracaj do klasy .
-Nie wrócę tam .
-Błagam zrób to dla mnie .
Bez słowa , zamknęłam auto i poszłam za Alą . Przed klasą siedział Niall , Louis i Liam .
-Gdzie tamci ?? - zapytałam .
-My tam byliśmy i zadawały nam pytania , a teraz tamtych kolej - odparł Liam .
-To ja mam bardzo ciekawe pytanie - uśmiechnęłam się .
Otworzyłam drzwi , ale Louis złapał mnie za rękę .
-Zayn , mam bardzo fajne pytanie .
Odwrócił się w moją stronę .
-A więc ... - nie dokończyłam , bo Louis ,,zakneblował'' mi usta i wziął na ręce .
-Puszczaj mnie , Louis !! - krzyknęłam .
-Uuuuu Maya , przynajmniej jakiś chce się z tobą przespać - powiedziała Julie , władczyni plastików .-Julie , do dyrektora - powiedziała nauczycielka .
Uderzyłam Louis'a w bok , zabrałam plecak i wyszłam z sali . Za mną wybiegł Zayn :
-Mała , przepraszam .
-To nie twoja wina , ale tego plastiku - powiedziałam i otarłam łzy .
-Możemy porozmawiać ?? - zapytał .
-Nie wiem , Zayn - wzruszyłam ramionami .
-Proszę cię , Colie .
-Dobrze , ale ..
-Co ??
-Przytul mnie - od razu przyciągnął mnie do siebie .
Zaczęłam płakać w jego koszulkę , a ten pocałował mnie w czoło .
-Przepraszam za tamto , byłem naćpany w trzy dupy - odparł .
-Okey , jest spoko .
Poczułam jak coś , a może kilka cosiów mnie przyciska .
-Ciepło ?? - zapytał Harry .
-Bardziej dusicie mnie .
Odeszli o kilka kroków . 

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Rozdział 3

Wbiegłam do domu i zamknęłam się w pokoju wraz z Nuką . Usiadłam na łóżku i zadzwoniłam do Ali :
-Halo ??
-Hej , polko , co tam się stało ??
-Słuchaj , w dziś poniedziałek , nie ??
-Noo , tak
-A w czwartek jest rozpoczęcie roku szkolnego .
-Do czego ty zmierzasz ??
-Do jakiej szkoły idziesz ??
-Do Cambridge , a ty ??
-Też poczekaj , muszę się spytać .
Odłożyłam na chwilę telefon i krzyknęłam :
-Mamo !!
-Tak !!
-Do jakiej szkoły idę ?!?!?
-Cambridge !!
-Dzięki !!
Wzięłam telefon .
-I jak ??
-No nie wiem idę na uczelnię zaczynającą się na literę ,,C'' , a kończącą się na ,,E'' .
-Aaaa!!
-Dobra , powiem ci w szkole , pa .
-Pa , laska .
Rozłączyłam się . Mój telefon zawibrował .
-Czy ona czegoś zapomniała mi powiedzieć ??
Od razu odebrałam
-Co Ala zapomniałaś powiedzieć ??
-Zobacz na wyświetlacz .
Kurde , to nie Ala , ale Zayn .
-Boże , człowieku , czego ty chcesz ?!?
-Błagam , wybacz mi .
-Słowa nie przywrócą mi czystości ciała , dupku .
-Możemy się spotkać ??
-Chyba śnisz , jeszcze mnie zgwałcisz i nagrasz .
-Wtedy byłem naćpany .
Usłyszałam po jego stronie jakieś odgłosy . Usłyszałam też Zayn'a :
-Co ty chcesz Lou ??
---------------
-Nie , pewnie nie , a co chcesz ???
----------------
Powiedział do słuchawki :
-Louis , chce z tobą pogadać .
Włączył chyba na głośnomówiący .
-Włączyłeś już Zayn ??
-Louis , słychać cię .
-Ooh , hej Colie , co tam u ciebie ??
-Jak w życiu , okey , a o czym chciałeś pogadać ??
-Podasz mi swojego skype ??
-Jasne .
Podałam mu swoją nazwę .
-Zaraz zadzwonię , pa .
-Louis , nie roz...
Rozłączył się . Włączyłam laptop i poszłam do mojej toalety z nim . Wyjęłam żyletkę . W tej chwili zadzwonił Louis . Odebrałam .
-Hej Lou , widzę , że nie jesteś sam .
-No , wiesz , chłopacy też chcieli pogadać .
-Okey , to ja będę załatwiać moje sprawy , a wy tam coś gadajcie .
Zaczęłam robić kreskę , gdy usłyszałam krzyk z ich strony . Kur** zrobiłam wielką dziurę .
-Louis zabiję cię !!
-Za co ?? Co ja zrobiłem ??
-Przez twój babski krzyk , źle się prze...
Na szczęście w ostatniej chwili przerwałam mówić .
-Co źle zrobiłaś ?? - zapytał blondas .
-Nic , naprawdę nic .
Zobaczyłam jak Zayn wychodzi . Pewnie strzelił focha .
-Dobra , to czekajcie chwilę jak idę umyć ręce , bo wylałam farbę w pokoju i mam brudne ręce .
Zaczęłam zmywać krew , ale co chwilę przybywało jej więcej , ale tylko tam kilka kropel . Dobra , mamy nie ma w domu , więc nie zobaczy ran , bo pojechała na delegację . Jeszcze 2 godziny temu napisała do mnie sms , że musiała wyjechać , ale w natychmiastowym czasie . Usłyszałam pukanie do drzwi . Krzyknęłam :
-Proszę !!
Wiem , że to nie rozsądne , ale umiem sobie poradzić nawet z pijakami . Usiadłam na kiblu z powrotem . Zrobiłam 2 kreski .
-Colie , co u ciebie robi Zayn ?? - zapytał Liam .
Odwróciłam się i zobaczyłam mulata , stojącego z progu drzwi . Szybko schowałam żyletkę i rękę .
-Pokaż rękę .
-Nie , bo zaraz mnie zgwałcisz - syknęłam .
-Błagam , wybacz mi , ja nie chciałem .
-Wiesz , że oni nas słyszą i widzą ?? - zapytałam , spoglądając na komputer .
Od razu podszedł do niego i wyłączył dźwięk , na co Louis zaczął :
-No Zayn , błagam chcemy wszystko słyszeć , no stary , pliss .
Podszedł do mnie , na co ja się cofnęłam . Poczułam za plecami zimne kafelki .
-Nie okaleczaj się przeze mnie - pogłaskał mój policzek i lekko musnął moje usta .
Od razu przyciągnął mnie do siebie . Owinął mnie swoimi silnymi rękami . Moje ręce spoczęły na jego karku . Nasze twarze dzieliły milimetry . Wtedy pocałował mnie . Z lekkiego całusa , wyszedł pełny pragnienia pocałunek . Odepchnęłam go . On na mnie spojrzał krzywo .
-Zayn , ty masz dziewczynę , rozumiesz ??
-Ale , Colie , mnie do ciebie ciągnie , nie mogę tego powstrzymać .
-Zayn ...
-Wtedy kiedy tak się mnie bałaś , gdy byłaś w bieliźnie , normalnie ...
-Zayn !! TY wszystko robiłeś , bo chciałeś , a nie z przymusu narkotyków , jesteś skur**synem !! - krzyknęłam .
Poczułam metal pod moją dłonią  .
-Ale , to nie .. nie tak , jak myślisz , Colie .
-Zayn , zgwałciłeś mnie , a na dodatek kłamałeś , że robiłeś to z przymusu narkotyków !! - wrzasnęłam przez łzy .
-Z..Zayn ?? - zapytał speszony Louis .
Spojrzałam na ekran . Boże , włączyłam głośnik . Widziałam w jego oczach gniew .
-Kur** mać !! Ty to specjalnie , by wszyscy się dowiedzieli !! - krzyknął , nie on nie krzyknął , on się wydarł , a na dodatek uderzył mnie , tak , że upadłam na kolana .
Zaczęłam płakać . Ten tylko stał i patrzył na tą scenę ze strachem w oczach . Usłyszałam jak ktoś , lub kilka ktosiów , wbiega do domu . Syknęłam z bólu , gdy krew , zmieszała się z moimi łzami .
-Zayn , wracamy do domu !! Żebyś nie zrobił nikomu krzywdy - powiedział wściekły Liam .
Ktoś klęknął przy mnie i wziął na ręce . Zaczęłam go bić i płakałam .
-Kur** , zostaw mnie , skur**synie , za mało ci !?!?
-Zayn , coś ty jej zrobił ?? - gdy spojrzałam , kto to mówił , byłam na rękach loczka  .
Przytuliłam się do niego z całej siły i zaczęłam płakać jeszcze głośniej . Położył mnie na łóżku .
-Poczekaj tu - pocałował mnie w czoło .
Obok mnie usiadł Niall . Po chwili był Harry z apteczką . Niall przytrzymał mnie .
-Nie dotykaj mnie - syknęłam , gdy miał coś robić .
Spojrzeli na mnie ze zdziwieniem .
-Colie , chcemy tylko przemyć ranę , to wszystko .
Położyłam rękę na kolanie loczka , a Niall przytrzymał rękę tak bym nią nie ruszała . Gdy miał już bandażować rękę wyszeptałam przez płacz :
-Nie dotykaj mnie ....
Gdy tak popatrzył na mnie z Niall'em , szybko wyrwałam mu rękę i schowałam się pod kołdrą .
-Colie , wyjdź - usłyszałam głos Liam'a .
-Nie wyjdę sta , bo jeszcze WY mnie zgwałcicie , i tak już straciłam dziewictwo - załkałam .
Nastała cisza .
-Colie ?? - zapytał chrypliwy głos .
-A ciebie to już nie chcę w ogóle nawet czuć .
-Colie , błagam .
Usiadłam w pionie .
-Wiesz , że nawet jak sama się dotknę , czuję do siebie obrzydzenie ??? - powiedziałam przez płacz .
-Błagam , Colie , tylko nie płacz - poczułam jak materac się ugina .
Przesunęłam się w bok .
-Colie , nie unikaj mnie .
Zrobiłam mu na złość . Przesunęłam się jeszcze kawałek .
-Colie u..
Nie dokończył , bo spadłam z łóżka . Jest nawet wysokie . Pisnęłam z bólu .
-Nic ci nie jest ?? - zapytał Zayn , podając mi rękę .
Ścisnęłam ją . Od razu stanęłam na nogi .
-Ale nie wybaczę ci gwałtu - powiedziałam i podeszłam do szafki ze zdjęciami moich starych przyjaciółek , które okazały się lafiryndami . Miałam w klasie z 30 osób , większość uważałam za przyjaciół , ale gdy coś się działo , zostawała obok mnie tylko jedna osoba . Teraz mam dwie . Wzięłam rękę i zsunęłam wszystkie zdjęcia na ziemię , tak , że się rozbiły . Szybko wbiegłam do toalety , zamykając się :
-Jedna kreska , druga kreska .
-Colie , otwieraj !!
-Zayn , wiem , że chcesz mnie tylko zgwałcić , więc po c żyć - zaśmiałam się , płacząc .
-Błagam , otwórz - usłyszałam jak jego głos się załamuje . 

niedziela, 18 stycznia 2015

Rozdział 2

Sceny +18
Dużo się działo na koncercie . Najbardziej gadałam z Niall'em , Louis'em i Zayn'em . Zobaczyłam Zayn'a , biegnącego w moim kierunku .
-Hej , nawet nie wiem jak się nazywasz - odparł zdyszany .
- Maya , ale wszyscy mówią do mnie Colie .
-Dlaczego Colie ??
-Mój pies jest rasy Colie i o nią najbardziej się o nią troszczę . 
-Podasz mi swój numer ??
Podałam mu swój numer .
-Możemy porozmawiać ?? - zapytał .
-Jasne .
Poszliśmy do garderoby , bo mówił , że chce porozmawiać ,,w cztery oczy'' . Gdy spojrzałam na niego , gdy otwierał drzwi od pomieszczenia , w jego oczach zobaczyłam , pragnienie ?? Wepchnął mnie do pokoju i zamknął pokój na klucz . Zbliżył się do mnie i zaczął całować . Odepchnęłam go od siebie . Cofnęłam się do tyłu . Po chwili poczułam jak zamyka mnie w swoim uścisku . 
-Zayn !!
-Będziesz krzyczeć gdy wejdę w ciebie - gdy usłyszałam te słowa zlękłam się . 
Zaczęłam krzyczeć , ale połowę słów tłumiły jego brutalne pocałunki . Poczułam jak zdejmuje moją bluzkę . Bardziej szarpie nią . Nie no , dziś musiałam dostać okresu . Gdy byłam w samej bieliźnie , Zayn zaczął sam się rozbierać . Gdy był w samych bokserkach , podszedł do mnie . 
-Zayn , błagam cię .
Zaczęłam płakać . GO tylko to uszczęśliwiło . 
-Jesteś taka pociągająca , gdy się boisz ..
Przyciągnął mnie do siebie . Czułam jego wybrzuszenie . Zdjął ze mnie stanik . Po chwili leżałam pod jego ciężarem , na kanapie . 
-Błagam .
-Będziesz mnie błagać o więcej , bella .
Poczułam jak wbija się we mnie . Krzyknęłam z bólu . Nie w taki sposób wyobrażałam sobie stracenie dziewictwa . Gdy skończył zepchnęłam go z siebie . Zaczęłam szybko się ubierać . Wybiegłam z płaczem z pomieszczenia . Byłam cała we krwi . Wybiegłam z budynku , tylnim wyjściem . Zobaczyłam chłopaków . Kurde , zobaczyli mnie :
-Ej Colie , wiesz gdzie Zayn ?? 
Spojrzałam jak idą w moim kierunku . Szybko zaczęłam biec w stronę ulicy . Oby jak najdalej od nich . Wsiadłam do taxi i pojechałam do domu . Zapłaciłam i weszłam jak najciszej do domu . Usłyszałam głos mamy :
-Kochanie , chodź tu i opowiedz jak było !!
-Mamo jestem zmęczona , jutro ci powiem !! 
Wbiegłam na górę , wzięłam piżamę i weszłam do toalety . Weszłam pod prysznic . Gdy zaczęłam mydlić ciało , brzydziłam się swojego dotyku . Czułam jakby on mnie dotykał . Szybko się umyłam i przebrałam . Sprawdziłam , czy z skąś nie leci mi krew . Sprintem poleciałam do pokoju i przykryłam się kołdrą . Od razu zasnęłam z zakłopotaniem . Rano przebrałam się w jaskrawo-zielone jeasny i czarną , prześwitującą koszulę i białe conversy . Zeszłam na dół . Czekała na mnie tam mama . 
-To , córcia , opowiadaj , jak tam z twoim ,,boskim'' Zayn'em ??
-Było okey , zaprosili mnie na scenę . 
-Naprawdę , a z jakiego powodu ??
-Bo wcześniej na nich wpadłam , a później Niall biegał w moich koturnach po scenie , aż się nie wywrócił .
-Naprawdę ??
-Tak , a Zayn .... no ... ten ...
-Co , córcia ??
-Pogadał ze mną i podałam mu swój numer .
-To super , może zadzwoni . 
-Ma dużo spraw na głowie , więc nie czekam na litość .
-Dobra , ok
-Wychodzę . 
Wyszłam z domu . W pewnym momencie mój telefon zawibrował , odebrałam :
-Halo ??
-Colie ??
-Tak , a kto mówi ??
-Najprzystojniejszy chłopak z dołeczkami .
-Czyli ??
-Hary , Harry Styles .
-Wiesz co , muszę kończyć . 
-Proszę , nie rozłączaj się . 
-Masz 5 minut .
-Zapraszam cię do DD .
-A i pytanie , Harry .
-Tak ??
-Skąd masz mój numer ??
-Wziąłem od Zayn'a .
-Dobra , to kiedy ??
-Może za 20 minut ??
-Ok .
Skierowałam się w stronę DD . Po chwili siedziałam przy jednym ze stolików , mieszając kawę . Zobaczyłam mężczyznę , bardziej młodego chłopaka , siedzącego naprzeciwko mnie . 
-Colie ??
-Hej , Harry - wysiliłam się na słaby uśmiech . 
-Powiesz mi co się stało ?? - zapytał .
Wstałam i usiadłam obok niego .
-Przysięgasz , że nikomu nie powiesz ??
-Tak ..
-Więc ... - nie dokończyłam , bo zobaczyłam Zayn'a , wchodzącego do DD . 
Spięłam się .
-Wszystko ok ?? - zapytał .
-Nie , Harry .
Podszedł do nas . Złapałam go za rękę . 
-Harry , możesz mi to wyjaśnić ??
Czuję jak bladnę . Po moim policzku spływa łza . 
-Ej co jest ?? - zapytał mulat .
-Ja..ja..ja .. przepraszam Harry - przeszłam obok . 
Usłyszałam tylko :
-Powiesz mi tylko co to miało być ?!?!? Co ty jej zrobiłeś !?!?!
A ja wyszeptałam :
-Zgwałcił mnie , Harry , zgwałcił .
Wybiegłam z budynku i pokierowałam się w stronę domu . Opadłam na łóżko , leżąc z 5 minut , usłyszałam wibrację telefonu . Wzięłam go do ręki .


Od : nieznany 
Powiesz mi co ja ci zrobiłem ??
Z.M


Do: nieznany
Nie pamiętasz ?!?!?


Od : nieznany 
Możemy się spotkać ??

Do: nieznany :
Z tobą ?? Nie 

Od : nieznany 
To powiesz mi co ja ci zrobiłem , że płakałaś ??


Do : nieznany
Chcesz znać prawdę ??


Od: nieznany
Tak !!

Do: nieznany
Przyjdź na ********** Street **
Zaraz !!


Od: nieznany
Zaraz tam będę 


Szybko przebrałam się w cieplejsze ubrania , czyli leginsy i koszulka z futrzaną pandą na 3/4 rękawa. Wyszłam z domu za pretekstem wyjścia z Nuką . Usiadłam na trawie . Po chwili usłyszałam jak Nuka warczy 
-Zamknij mordę , Nuka .
Wstałam i podeszłam do niego .
-Colie ??
-Nie , kur** .
-Wyrażaj się .
-Nic mi nie będziesz kazał robić .
-To powiesz mi co ja ci zrobiłem ??
Z moich oczu pociekły łzy . Jęknęłam cicho .
-Płaczesz ??
-Nie , kur** , oczy mi się pocą , Zayn .
-To powiesz , czy nie ?!?!
-Zayn , ale ty tego nie przyjmiesz do siebie , jak reszta chłopaków .
-To powiesz mi czy nie ?!?!?
-Zayn , ty mnie słuchasz ??
-To powiesz ?!?!
-Zgwałciłeś mnie , zadowolony ?!?!?
Wzięłam Nukę i zaczęłam iść szybciej . 
-Colie !! 
-Sierda**j !! 
-Colie !!
Odwróciłam się , a on podbiegł . 
-Nie mów , że mówisz na serio .
-Zayn , to powiedz , czy zaprzeczysz , że poszłam z tobą do garderoby , rozebrałeś do bielizny , później sam się rozebrałeś , zaczęłam płakać , ty się tym chełpiłeś , walnąłeś mną o kanapę i rozebrałeś w ogóle do naga . Wszedłeś we mnie , a ja się darłam w niebo głosy , byś mnie zostawił . Modliłam się , o to by ktoś tu wszedł , nawet paparazzi , tylko po to byś mnie zostawił . Gdy skończyłeś swoje ,,dzieło'' zepchnęłam cię i uciekłam - z moich oczu lały się litry łez . 
-Ja..ja nie wiedziałem , wcześniej z kolegą zabawiłem się - zaczął drapać się po karku .
-Przez ciebie .....
-Co przeze mnie ?? - zapytał ,,wznosząc'' do góry wzrok .
-Straciłam dziewictwo .
Zrobił wielkie oczy .
-A ty nie jesteś pełnoletnia ??
-Nie , Zayn , nie jestem !! - krzyknęłam i uciekłam . 

Rozdział 1

Weszłam wejściówką V.I.P i poszłam do bufetu . Zjadłam kilka ciastek i wybrałam się za kulisy . Usiadłam na kanapie . Zaczęłam bawić się moimi palcami , mogłabym się tak bawić jeszcze z 30 minut , ale usłyszałam , jak zapowiadają przyjście One Direction . Wstałam , wzięłam swoją torbę i zaczęłam iść w stronę drzwi . Wyjęłam telefon z kieszeni i zadzwoniłam do Lucy , że zaraz zacznie się koncert . Dopiero teraz skumałam , że leżę na ziemi . Wstałam i otrzepałam się , przy tym podnosząc moje kujonki .
-Sory , nie wiedziałam no .. em .. i - spojrzałam przed siebie , a przede mną stało One Direction .
-Nic się nie stało , a to nic nie jest ?? - zapytał chłopak z bluzką w paski .
-Nie , jest okey - powiedziałam i uśmiechnęłam się .
Nastała cisza .
-Too , będę zmykać , paa - wyminęłam ich i pomachałam im .
dopiero teraz kapnęłam się , że Lucy cały czas gada do słuchawki .
-Halo ?? Colie ??
-Jestem , jestem .
-Co się stało ??
-Wpadłam na One Direction .
Odsunęłam telefon od ucha , gdyż zaczęła piszczeć .
-Słuchaj , napiszę gdy coś się będzie działo .
-Okey , pa
Poszłam na moje miejsce . Obok mnie siedziały jakieś holenderki , z którymi gadałam . Okazały się fajnymi dziewczynami . Po drugiej stronie siedziała polka .
-Cieszysz się , że tutaj jesteś ?? - zapytała .
-Taak , ale nie jaram się , aż tak bardzo .
-Ja też , ale moja koleżanka , gdy się dowiedziała , że wpadłam na nich za kulisami , piszczała mi do słuchawki .
-Gadałaś z nimi ?? - zapytała spokojnie .
-Tak , ale kilka zdań nie przybliży mnie do nich - odparłam .
-Noo , ale fajnie byłoby z nimi pogadać , tak na spokojnie
Po chwili zaczął się koncert . Siedziałam w pierwszym rzędzie z Alą , bo tak ma na imię ta polka , z którą wymieniłyśmy się numerami . Spojrzałam na Zayn'a , mojego ulubieńca . Liam wziął go pod ramię i wyszedł gdzieś . Trochę dziwne , a może coś mu się stało , a skąd ja mam wiedzieć ??
-Ej co jest Zayn'owi ??
-Chyba wcześniej brał marihuanę , ale nie wiem , czy to prawda - odparła .
-Dzięki .
Podczas Girl Almighty , Niall powiedział :
-Przed wyjściem na scenę , wpadła na nas , ładna blondynka w kujonkach z zielonymi tęczówkami , bardzo chcemy ją poznać , ale pod jednym warunkiem .
Ala spojrzała na mnie .
-To ja ?? - zapytałam jej .
-Taak - no i mam przerąbane .
Fanki krzyknęły :
-Jaki !!
-A więc musicie się zgodzić .
Wtedy słychać było piski , klaśnięcia w dłonie i slowa ,,Tak!!'' .
-A więc zapraszamy ją na scenę !! - krzyknął Louis .
-Oni se chyba jaja robią , nie ?? - zapytałam , spoglądając na Alę .
-Wyjdziesz , czy mamy cię znaleźć ?? - zapytał Harry ??
Wtedy Ala i inne dziewczyny podniosły mnie do góry i popchnęły .
-Dzięki - powiedziałam i poszłam .
Znalazłam się za kulisami .
-Ja tam na pewno nie wyjdę - mówiłam sama do siebie .
Poczułam ręce na biodrach . Szybko się odwróciłam i zobaczyłam Niall'a .
-Idziesz czy mam cię tam zanieść ??
-Wolę iść - bąknęłam i wyminęłam go .
Szybko zaczęłam iść , a on za mną szedł , mówiąc :
-Możesz poczekać , kolka mnie złapała .
-Nie trzeba było iść do Nando's przed koncertem - pokazałam mu język .
-Skąd wiesz , że tam byliśmy ?? - zapytał .
-Zgadywałam .
Gdy mieliśmy wchodzić na scenę , jakiś facet podał mi mikrofon , cofnęłam się o kilka kroków .
-No nie , no chodź .
-Nie wyjdę , Niall .
Wziął mnie za rękę i schował do moich szortów , mikrofon . Pociągnął mnie w stronę sceny . Poprawiłam okulary .
-Niall , nie ciągnij mnie tak , bo w tych butach , trudno chodzić .
Gdy byliśmy w połowie sceny , wziął mnie jak pannę młodą . Wtedy wszystkie fanki zaczęły piszczeć i robić zdjęcia . Postawił mnie przy murku . Wzięłam do ręki mikrofon :
-Niall .
Odwrócił się do mnie .
-Hmm ??
-Chcesz nałożyć moje buty ??
Podszedł do mnie i nałożył je , a ja nałożyłam jego conversy . Wzięłam go pod rękę , by się nie zabił . Zaczął biegać w nich . Ja za nim nie nadążałam , a wtedy glebnął się na Liam'a . Uderzyłam się lekko w czoło , mówiąc do mikrofonu :
-Ale sierota .
Od razu wstał i podał mi buty .
-Te buty to szatany wcielone .
-Przynajmniej umiem w nich tańczyć i chodzić , a ty umiesz tylko się wywracać .
-To pokaż jak tańczysz.







-Hmm ?? - odwróciłam się do Niall'a .
-Emm ... no ..ten ... oooh .. wow - jąkał się .
Fanki zaczęły piszczeć .

Przed Prolog + bohaterowie

Dziś miał być najlepszy dzień w moim życiu , a stał się istnym koszmarem .
Koncert One Direction ... Wszystkim się kojarzy z piszczącymi fankami , autografami , uśmiechami , kwiatki i serduszkami . Ale w moim przypadku był to tylko ból , strach i brutalność .



Bohaterowie :
Blondynka w okularach  zdjęcie
Maya Rolls - siedemnastoletnia fanka One Direction . 
Szalona , miła , towarzyska , czyli m.in. dusza towarzyska . 
Jeden dzień zmienił jej życie na dobre . 



Zayn Malik -( bohater główny ) 21-latek , członek One Direction 





Liam Payne -21-latek ,
 członek One Direction ,,Daddy''




Niall Horan -21-latek ,
 członek One Direction




Louis Tomlinson - 22-latek ,
członek One Direction




Harry Styles -19-latek ,
członek One Direction