Wbiegłam do domu i zamknęłam się w pokoju wraz z Nuką . Usiadłam na łóżku i zadzwoniłam do Ali :
-Halo ??
-Hej , polko , co tam się stało ??
-Słuchaj , w dziś poniedziałek , nie ??
-Noo , tak
-A w czwartek jest rozpoczęcie roku szkolnego .
-Do czego ty zmierzasz ??
-Do jakiej szkoły idziesz ??
-Do Cambridge , a ty ??
-Też poczekaj , muszę się spytać .
Odłożyłam na chwilę telefon i krzyknęłam :
-Mamo !!
-Tak !!
-Do jakiej szkoły idę ?!?!?
-Cambridge !!
-Dzięki !!
Wzięłam telefon .
-I jak ??
-No nie wiem idę na uczelnię zaczynającą się na literę ,,C'' , a kończącą się na ,,E'' .
-Aaaa!!
-Dobra , powiem ci w szkole , pa .
-Pa , laska .
Rozłączyłam się . Mój telefon zawibrował .
-Czy ona czegoś zapomniała mi powiedzieć ??
Od razu odebrałam
-Co Ala zapomniałaś powiedzieć ??
-Zobacz na wyświetlacz .
Kurde , to nie Ala , ale Zayn .
-Boże , człowieku , czego ty chcesz ?!?
-Błagam , wybacz mi .
-Słowa nie przywrócą mi czystości ciała , dupku .
-Możemy się spotkać ??
-Chyba śnisz , jeszcze mnie zgwałcisz i nagrasz .
-Wtedy byłem naćpany .
Usłyszałam po jego stronie jakieś odgłosy . Usłyszałam też Zayn'a :
-Co ty chcesz Lou ??
---------------
-Nie , pewnie nie , a co chcesz ???
----------------
Powiedział do słuchawki :
-Louis , chce z tobą pogadać .
Włączył chyba na głośnomówiący .
-Włączyłeś już Zayn ??
-Louis , słychać cię .
-Ooh , hej Colie , co tam u ciebie ??
-Jak w życiu , okey , a o czym chciałeś pogadać ??
-Podasz mi swojego skype ??
-Jasne .
Podałam mu swoją nazwę .
-Zaraz zadzwonię , pa .
-Louis , nie roz...
Rozłączył się . Włączyłam laptop i poszłam do mojej toalety z nim . Wyjęłam żyletkę . W tej chwili zadzwonił Louis . Odebrałam .
-Hej Lou , widzę , że nie jesteś sam .
-No , wiesz , chłopacy też chcieli pogadać .
-Okey , to ja będę załatwiać moje sprawy , a wy tam coś gadajcie .
Zaczęłam robić kreskę , gdy usłyszałam krzyk z ich strony . Kur** zrobiłam wielką dziurę .
-Louis zabiję cię !!
-Za co ?? Co ja zrobiłem ??
-Przez twój babski krzyk , źle się prze...
Na szczęście w ostatniej chwili przerwałam mówić .
-Co źle zrobiłaś ?? - zapytał blondas .
-Nic , naprawdę nic .
Zobaczyłam jak Zayn wychodzi . Pewnie strzelił focha .
-Dobra , to czekajcie chwilę jak idę umyć ręce , bo wylałam farbę w pokoju i mam brudne ręce .
Zaczęłam zmywać krew , ale co chwilę przybywało jej więcej , ale tylko tam kilka kropel . Dobra , mamy nie ma w domu , więc nie zobaczy ran , bo pojechała na delegację . Jeszcze 2 godziny temu napisała do mnie sms , że musiała wyjechać , ale w natychmiastowym czasie . Usłyszałam pukanie do drzwi . Krzyknęłam :
-Proszę !!
Wiem , że to nie rozsądne , ale umiem sobie poradzić nawet z pijakami . Usiadłam na kiblu z powrotem . Zrobiłam 2 kreski .
-Colie , co u ciebie robi Zayn ?? - zapytał Liam .
Odwróciłam się i zobaczyłam mulata , stojącego z progu drzwi . Szybko schowałam żyletkę i rękę .
-Pokaż rękę .
-Nie , bo zaraz mnie zgwałcisz - syknęłam .
-Błagam , wybacz mi , ja nie chciałem .
-Wiesz , że oni nas słyszą i widzą ?? - zapytałam , spoglądając na komputer .
Od razu podszedł do niego i wyłączył dźwięk , na co Louis zaczął :
-No Zayn , błagam chcemy wszystko słyszeć , no stary , pliss .
Podszedł do mnie , na co ja się cofnęłam . Poczułam za plecami zimne kafelki .
-Nie okaleczaj się przeze mnie - pogłaskał mój policzek i lekko musnął moje usta .
Od razu przyciągnął mnie do siebie . Owinął mnie swoimi silnymi rękami . Moje ręce spoczęły na jego karku . Nasze twarze dzieliły milimetry . Wtedy pocałował mnie . Z lekkiego całusa , wyszedł pełny pragnienia pocałunek . Odepchnęłam go . On na mnie spojrzał krzywo .
-Zayn , ty masz dziewczynę , rozumiesz ??
-Ale , Colie , mnie do ciebie ciągnie , nie mogę tego powstrzymać .
-Zayn ...
-Wtedy kiedy tak się mnie bałaś , gdy byłaś w bieliźnie , normalnie ...
-Zayn !! TY wszystko robiłeś , bo chciałeś , a nie z przymusu narkotyków , jesteś skur**synem !! - krzyknęłam .
Poczułam metal pod moją dłonią .
-Ale , to nie .. nie tak , jak myślisz , Colie .
-Zayn , zgwałciłeś mnie , a na dodatek kłamałeś , że robiłeś to z przymusu narkotyków !! - wrzasnęłam przez łzy .
-Z..Zayn ?? - zapytał speszony Louis .
Spojrzałam na ekran . Boże , włączyłam głośnik . Widziałam w jego oczach gniew .
-Kur** mać !! Ty to specjalnie , by wszyscy się dowiedzieli !! - krzyknął , nie on nie krzyknął , on się wydarł , a na dodatek uderzył mnie , tak , że upadłam na kolana .
Zaczęłam płakać . Ten tylko stał i patrzył na tą scenę ze strachem w oczach . Usłyszałam jak ktoś , lub kilka ktosiów , wbiega do domu . Syknęłam z bólu , gdy krew , zmieszała się z moimi łzami .
-Zayn , wracamy do domu !! Żebyś nie zrobił nikomu krzywdy - powiedział wściekły Liam .
Ktoś klęknął przy mnie i wziął na ręce . Zaczęłam go bić i płakałam .
-Kur** , zostaw mnie , skur**synie , za mało ci !?!?
-Zayn , coś ty jej zrobił ?? - gdy spojrzałam , kto to mówił , byłam na rękach loczka .
Przytuliłam się do niego z całej siły i zaczęłam płakać jeszcze głośniej . Położył mnie na łóżku .
-Poczekaj tu - pocałował mnie w czoło .
Obok mnie usiadł Niall . Po chwili był Harry z apteczką . Niall przytrzymał mnie .
-Nie dotykaj mnie - syknęłam , gdy miał coś robić .
Spojrzeli na mnie ze zdziwieniem .
-Colie , chcemy tylko przemyć ranę , to wszystko .
Położyłam rękę na kolanie loczka , a Niall przytrzymał rękę tak bym nią nie ruszała . Gdy miał już bandażować rękę wyszeptałam przez płacz :
-Nie dotykaj mnie ....
Gdy tak popatrzył na mnie z Niall'em , szybko wyrwałam mu rękę i schowałam się pod kołdrą .
-Colie , wyjdź - usłyszałam głos Liam'a .
-Nie wyjdę sta , bo jeszcze WY mnie zgwałcicie , i tak już straciłam dziewictwo - załkałam .
Nastała cisza .
-Colie ?? - zapytał chrypliwy głos .
-A ciebie to już nie chcę w ogóle nawet czuć .
-Colie , błagam .
Usiadłam w pionie .
-Wiesz , że nawet jak sama się dotknę , czuję do siebie obrzydzenie ??? - powiedziałam przez płacz .
-Błagam , Colie , tylko nie płacz - poczułam jak materac się ugina .
Przesunęłam się w bok .
-Colie , nie unikaj mnie .
Zrobiłam mu na złość . Przesunęłam się jeszcze kawałek .
-Colie u..
Nie dokończył , bo spadłam z łóżka . Jest nawet wysokie . Pisnęłam z bólu .
-Nic ci nie jest ?? - zapytał Zayn , podając mi rękę .
Ścisnęłam ją . Od razu stanęłam na nogi .
-Ale nie wybaczę ci gwałtu - powiedziałam i podeszłam do szafki ze zdjęciami moich starych przyjaciółek , które okazały się lafiryndami . Miałam w klasie z 30 osób , większość uważałam za przyjaciół , ale gdy coś się działo , zostawała obok mnie tylko jedna osoba . Teraz mam dwie . Wzięłam rękę i zsunęłam wszystkie zdjęcia na ziemię , tak , że się rozbiły . Szybko wbiegłam do toalety , zamykając się :
-Jedna kreska , druga kreska .
-Colie , otwieraj !!
-Zayn , wiem , że chcesz mnie tylko zgwałcić , więc po c żyć - zaśmiałam się , płacząc .
-Błagam , otwórz - usłyszałam jak jego głos się załamuje .
-Halo ??
-Hej , polko , co tam się stało ??
-Słuchaj , w dziś poniedziałek , nie ??
-Noo , tak
-A w czwartek jest rozpoczęcie roku szkolnego .
-Do czego ty zmierzasz ??
-Do jakiej szkoły idziesz ??
-Do Cambridge , a ty ??
-Też poczekaj , muszę się spytać .
Odłożyłam na chwilę telefon i krzyknęłam :
-Mamo !!
-Tak !!
-Do jakiej szkoły idę ?!?!?
-Cambridge !!
-Dzięki !!
Wzięłam telefon .
-I jak ??
-No nie wiem idę na uczelnię zaczynającą się na literę ,,C'' , a kończącą się na ,,E'' .
-Aaaa!!
-Dobra , powiem ci w szkole , pa .
-Pa , laska .
Rozłączyłam się . Mój telefon zawibrował .
-Czy ona czegoś zapomniała mi powiedzieć ??
Od razu odebrałam
-Co Ala zapomniałaś powiedzieć ??
-Zobacz na wyświetlacz .
Kurde , to nie Ala , ale Zayn .
-Boże , człowieku , czego ty chcesz ?!?
-Błagam , wybacz mi .
-Słowa nie przywrócą mi czystości ciała , dupku .
-Możemy się spotkać ??
-Chyba śnisz , jeszcze mnie zgwałcisz i nagrasz .
-Wtedy byłem naćpany .
Usłyszałam po jego stronie jakieś odgłosy . Usłyszałam też Zayn'a :
-Co ty chcesz Lou ??
---------------
-Nie , pewnie nie , a co chcesz ???
----------------
Powiedział do słuchawki :
-Louis , chce z tobą pogadać .
Włączył chyba na głośnomówiący .
-Włączyłeś już Zayn ??
-Louis , słychać cię .
-Ooh , hej Colie , co tam u ciebie ??
-Jak w życiu , okey , a o czym chciałeś pogadać ??
-Podasz mi swojego skype ??
-Jasne .
Podałam mu swoją nazwę .
-Zaraz zadzwonię , pa .
-Louis , nie roz...
Rozłączył się . Włączyłam laptop i poszłam do mojej toalety z nim . Wyjęłam żyletkę . W tej chwili zadzwonił Louis . Odebrałam .
-Hej Lou , widzę , że nie jesteś sam .
-No , wiesz , chłopacy też chcieli pogadać .
-Okey , to ja będę załatwiać moje sprawy , a wy tam coś gadajcie .
Zaczęłam robić kreskę , gdy usłyszałam krzyk z ich strony . Kur** zrobiłam wielką dziurę .
-Louis zabiję cię !!
-Za co ?? Co ja zrobiłem ??
-Przez twój babski krzyk , źle się prze...
Na szczęście w ostatniej chwili przerwałam mówić .
-Co źle zrobiłaś ?? - zapytał blondas .
-Nic , naprawdę nic .
Zobaczyłam jak Zayn wychodzi . Pewnie strzelił focha .
-Dobra , to czekajcie chwilę jak idę umyć ręce , bo wylałam farbę w pokoju i mam brudne ręce .
Zaczęłam zmywać krew , ale co chwilę przybywało jej więcej , ale tylko tam kilka kropel . Dobra , mamy nie ma w domu , więc nie zobaczy ran , bo pojechała na delegację . Jeszcze 2 godziny temu napisała do mnie sms , że musiała wyjechać , ale w natychmiastowym czasie . Usłyszałam pukanie do drzwi . Krzyknęłam :
-Proszę !!
Wiem , że to nie rozsądne , ale umiem sobie poradzić nawet z pijakami . Usiadłam na kiblu z powrotem . Zrobiłam 2 kreski .
-Colie , co u ciebie robi Zayn ?? - zapytał Liam .
Odwróciłam się i zobaczyłam mulata , stojącego z progu drzwi . Szybko schowałam żyletkę i rękę .
-Pokaż rękę .
-Nie , bo zaraz mnie zgwałcisz - syknęłam .
-Błagam , wybacz mi , ja nie chciałem .
-Wiesz , że oni nas słyszą i widzą ?? - zapytałam , spoglądając na komputer .
Od razu podszedł do niego i wyłączył dźwięk , na co Louis zaczął :
-No Zayn , błagam chcemy wszystko słyszeć , no stary , pliss .
Podszedł do mnie , na co ja się cofnęłam . Poczułam za plecami zimne kafelki .
-Nie okaleczaj się przeze mnie - pogłaskał mój policzek i lekko musnął moje usta .
Od razu przyciągnął mnie do siebie . Owinął mnie swoimi silnymi rękami . Moje ręce spoczęły na jego karku . Nasze twarze dzieliły milimetry . Wtedy pocałował mnie . Z lekkiego całusa , wyszedł pełny pragnienia pocałunek . Odepchnęłam go . On na mnie spojrzał krzywo .
-Zayn , ty masz dziewczynę , rozumiesz ??
-Ale , Colie , mnie do ciebie ciągnie , nie mogę tego powstrzymać .
-Zayn ...
-Wtedy kiedy tak się mnie bałaś , gdy byłaś w bieliźnie , normalnie ...
-Zayn !! TY wszystko robiłeś , bo chciałeś , a nie z przymusu narkotyków , jesteś skur**synem !! - krzyknęłam .
Poczułam metal pod moją dłonią .
-Ale , to nie .. nie tak , jak myślisz , Colie .
-Zayn , zgwałciłeś mnie , a na dodatek kłamałeś , że robiłeś to z przymusu narkotyków !! - wrzasnęłam przez łzy .
-Z..Zayn ?? - zapytał speszony Louis .
Spojrzałam na ekran . Boże , włączyłam głośnik . Widziałam w jego oczach gniew .
-Kur** mać !! Ty to specjalnie , by wszyscy się dowiedzieli !! - krzyknął , nie on nie krzyknął , on się wydarł , a na dodatek uderzył mnie , tak , że upadłam na kolana .
Zaczęłam płakać . Ten tylko stał i patrzył na tą scenę ze strachem w oczach . Usłyszałam jak ktoś , lub kilka ktosiów , wbiega do domu . Syknęłam z bólu , gdy krew , zmieszała się z moimi łzami .
-Zayn , wracamy do domu !! Żebyś nie zrobił nikomu krzywdy - powiedział wściekły Liam .
Ktoś klęknął przy mnie i wziął na ręce . Zaczęłam go bić i płakałam .
-Kur** , zostaw mnie , skur**synie , za mało ci !?!?
-Zayn , coś ty jej zrobił ?? - gdy spojrzałam , kto to mówił , byłam na rękach loczka .
Przytuliłam się do niego z całej siły i zaczęłam płakać jeszcze głośniej . Położył mnie na łóżku .
-Poczekaj tu - pocałował mnie w czoło .
Obok mnie usiadł Niall . Po chwili był Harry z apteczką . Niall przytrzymał mnie .
-Nie dotykaj mnie - syknęłam , gdy miał coś robić .
Spojrzeli na mnie ze zdziwieniem .
-Colie , chcemy tylko przemyć ranę , to wszystko .
Położyłam rękę na kolanie loczka , a Niall przytrzymał rękę tak bym nią nie ruszała . Gdy miał już bandażować rękę wyszeptałam przez płacz :
-Nie dotykaj mnie ....
Gdy tak popatrzył na mnie z Niall'em , szybko wyrwałam mu rękę i schowałam się pod kołdrą .
-Colie , wyjdź - usłyszałam głos Liam'a .
-Nie wyjdę sta , bo jeszcze WY mnie zgwałcicie , i tak już straciłam dziewictwo - załkałam .
Nastała cisza .
-Colie ?? - zapytał chrypliwy głos .
-A ciebie to już nie chcę w ogóle nawet czuć .
-Colie , błagam .
Usiadłam w pionie .
-Wiesz , że nawet jak sama się dotknę , czuję do siebie obrzydzenie ??? - powiedziałam przez płacz .
-Błagam , Colie , tylko nie płacz - poczułam jak materac się ugina .
Przesunęłam się w bok .
-Colie , nie unikaj mnie .
Zrobiłam mu na złość . Przesunęłam się jeszcze kawałek .
-Colie u..
Nie dokończył , bo spadłam z łóżka . Jest nawet wysokie . Pisnęłam z bólu .
-Nic ci nie jest ?? - zapytał Zayn , podając mi rękę .
Ścisnęłam ją . Od razu stanęłam na nogi .
-Ale nie wybaczę ci gwałtu - powiedziałam i podeszłam do szafki ze zdjęciami moich starych przyjaciółek , które okazały się lafiryndami . Miałam w klasie z 30 osób , większość uważałam za przyjaciół , ale gdy coś się działo , zostawała obok mnie tylko jedna osoba . Teraz mam dwie . Wzięłam rękę i zsunęłam wszystkie zdjęcia na ziemię , tak , że się rozbiły . Szybko wbiegłam do toalety , zamykając się :
-Jedna kreska , druga kreska .
-Colie , otwieraj !!
-Zayn , wiem , że chcesz mnie tylko zgwałcić , więc po c żyć - zaśmiałam się , płacząc .
-Błagam , otwórz - usłyszałam jak jego głos się załamuje .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz