czwartek, 22 stycznia 2015

Rozdział 6 cz.I

-Liam , możesz zostać na chwilę ??
Gdy chłopacy wyszli , powiedziałam :
-Liam , tobie najbardziej ufam , bo wiem , że nic nie spierdolisz , więc chcę ci dać klucze od domu , żeby jak , w jakimś wypadku przyjść tu . Np . gdy fanki nie dadzą wam spokoju , to będziecie mogli tu się przespać .
-Dzięki .
Podałam mu klucze .
-To zmykaj .
Wbiegłam na górę i przebrałam się w to :

Pojechałam do szkoły . Gdy weszłam do szkoły , każdy chłopak na mnie spojrzał . Specjalnie zaczęłam ruszać biodrami i iść dumnie przez korytarz . Podeszłam do swojej szafki . Do mnie podeszła dwójka chłopaków . Kapitan i wice kapitan drużyny szkolnej .
-Hej mała , co dziś robisz ?? - zapytał brunet .
-coś związane z niespędzaniem z wami czasu - prychnęłam .
Wyjęłam książki od matmy , ale gdy chciałam już iść , blondyn mnie przywarł do szafki .
-Mam chęć na numerek .. z TOBĄ - odparł .
Przebiegła mi przez głowę ten incydent z Zayn'em i wtedy kopnęłam go w krocze .
-Tylko jeszcze raz mnie tkniesz - syknęłam i pobiegłam do sali .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz