Zayn powiedział nauczycielce , że źle się czuję . Weszliśmy do domu , a ja krzyknęłam :
-Wróciłam !!
Cisza .
-Mamo , jestem !!
Odpowiedziało mi szczeknięcie psa , na górze . Wbiegłam do pokoju . Pies naskoczył na mnie , a później pobiegł do kuchni . Zbiegłam za nim . Spojrzałam na nią ze zdziwionym wzrokiem . Podbiegła do wyspy kuchennej i wróciła z jakąś kopertą w pysku . Otworzyłam ją , a w niej była kartka :
Kochanie , dostałam awans , ale musiałam wyjechać do Francji . Przepraszam cię , że zostawiłam cię , chcę ci to wynagrodzić . W kopercie jest karta bankomatowa , co miesiąc będę ci wpłacać pieniądze . Wiem , że mnie znienawidzisz , ale wiem , że sobie poradzisz . Błagam byś zamieszkała ze swoimi znajomymi , żebyś nie płakała i się nie okaleczała , przez to , że wyjechałam bez słowa . Kocham cię i uważaj na siebie .
Mama xoxo
Zaczęłam płakać . Po chwili byłam w silnych ramionach Zayn'a . Nienawidzę go , ale potrzebuję wsparcia .
-Co się stało ?? - zapytał Liam .
Podałam mu kartkę .
-Ale my nie umiemy po japońsku - odparł Louis .
Przetłumaczyłam im ją .
-A więc dziś robimy noc chlania !! - odkrzyknął Louis .
Spojrzeliśmy na niego wzrokiem ,,chyba masz ADHD''
-Tooo ..... noc filmowa - odparł znów .
Wbiegli na górę , a ja zaczęłam robić przekąski i jakieś napoje . Po 10 minutach krzyknęłam :
-Niall !!
Po chwili przybiegł . Zobaczyłam w jego oczach iskierki .
-Wystarczy ??
-Jasne , że tak .
Wzięliśmy jedzenie i napoje .
-Niall ?? - zapytałam , gdy staliśmy na holu .
-Zachowujesz się jak starszy brat - powiedziałam i pocałowałam go w policzek .
-Kocham cię - pocałował mnie w czoło .
Czuję się jak krasnoludek - odparłam .
Weszliśmy do pokoju ,a tam wielki syf , jednym słowem .
-Co wy tu zrobiliście ?? - zapytałam .
-Louis zaczął skakać po łóżku , a Harry popchnął go , Lou wywrócił półkę , Malik zamiast robić rozpierduchę , chodzi sobie po pokoju , a ja przeglądam twitter'a - odparł Liam .
-A nie możemy zwalić winy na Niall'a ?? - zapytał Louis .
-Nie , a teraz na łóżko - warknęłam i się uśmiechnęłam .
-Bawimy się w słoneczko ?? - zapytał Harry i uśmiechnął się łobuzersko .
-Chyba śnisz - pokazałam mu język .
-Too , jak jestem twoim ,,starszym bratem'', to mogę ci dokuczać , nie ?? - zapytał z uśmiechem Niall .
-Błagam .
-Będziesz błagać o litość , jak wywalisz z moich rąk jedzenie - odparł , nawet poważnie .
Chłopacy klapnęli na łóżko , a ja usiadłam przed łóżkiem i oparłam się plecami o obudowę łoża . Czekałam 5 minut . Odwróciłam się w ich stronę i wystawiłam głowę .
-Włączacie czy nie ??
-Ale masz tu przyjść - powiedział uśmiechnięty Harry , wskazując na kolana .
-Wolę usiąść na kolanach Horan'a .
Usiadłam na jego kolanach . Louis włączył film , który nazywają horrorem .
-Daj ja włączę fajny - odparłam .
Włączyłam ,,Jeźdźcy Apokalipsy'' . Chłopacy jak widzieli osoby powieszone tak takich łożach to aż się chowali pod kołdrę . Zeszłam z łóżka i zaczęłam łazić na czworaka . Gdy doszłam do Louis'a . Zaczęłam piszczeć trochę szepcząc :
-Louis , pomóż !!
OD razu z chłopakami wyszedł z pod kołdry .
-Ej , gdzie ona jest ?? - zapytał niepokojąc się .
Wyskoczyłam :
-Louis , jesteś martwy !!
Zaczął piszczeć gdy wyskoczyłam .
-Haha , o ... boże .... - tarzałam się po podłodze .
-Ejj , to nie było śmieszne - odparł .
Wszyscy śmiali się . Usłyszałam TRZASK . Szybko wstałam i zobaczyłam jak Malik spadł z łóżka . Przyczołgałam się do niego ze śmiechem . Gdy doszłam , on leżał z zamkniętymi oczami . Przestałam się śmiać . Usiadłam na nim okrakiem .
-Zayn ??
Nic nie odpowiedział .
-Halo ?? Słyszysz mnie ?? Zayn nie rób se teraz , kur** żartów - zaczęłam płakać .
Przytuliłam się do niego .
-Proszę - wyszeptałam .
Poczułam , jak zostaję oddzielona od mulata .
-Tylko mnie tkniesz - syknęłam .
-Colie , nic mi nie jest - wyszeptał .
Przytuliłam się do niego mocniej .
-Zemdlałem tylko - odparł .
Po 30 minutach zasnęłam .
Gdy się obudziłam , nie mogłam oddychać .
-Pomocy , duszę się !! - krzyczałam .
Zaczęłam bić to coś co mnie dusi . Poczułam , że to coś to ktoś , a nawet nie jeden . Zaczęłam gilgotać . Po chwili poczułam ulgę , ale nie aż taką wielką . Spojrzałam w dół . Czjeś ręce były pod moją bluzką . Spojrzałam za siebie . Oczywiście to był Malik . Automatycznie wyskoczyłam z łóżka
-Ej co jest , Colie ??
-Ty jesteś .
-Colie , przepraszam , zawsze jak ktoś śpi obok to go przytulam , nawet chłopaków .
-Ale nie wkładasz im rąk pod bluzkę - powiedziałam .
-Przepraszam cię .
Chłopacy spojrzeli na nas ze zdziwieniem .
-Nie chcę tego przechodzić drugi raz .
-Ale Colie , mówiłem cię , że to było nie chcący .
-Ale nie przywrócisz mi dziewictwa .
Chłopacy spojrzeli na Malika z wyrazem twarzy ,,Ona była dziewicą?!!?'' .
-A . I jak byś chciał wiedzieć to mogę z tobą być w ciąży , nawet nie pomyślałeś - prychnęłam .
Wzięłam jakieś ciuchy . Jakieś cichy to czarne dresy i za duży top . Weszłam do kuchni , w której byli chłopacy .
-Nie chcę was wyganiać , ale będziecie musieli wyjść , bo zaraz wychodzę , ale najpierw zjedźcie śniadanie .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz