wtorek, 27 stycznia 2015

Rozdział 6 cz. II

Usiadłam w ostatniej ławce . Do klasy weszła nasza wychowawczyni , nauczycielka od fizyki . 
-Dzień Dobry .
-Dzień Dobry .
-A więc co się stało w tym tygodniu ?? - zapytałam . 
Popatrzyłam po sali i zobaczyłam Julie , podnoszącą rękę . 
-Tak Julie ??
-Wie pani kto to One Direction ??
-Moja córka jest ich fanką . 
-To ostatnio , na matematyce , przyszedł taki lokowaty , i zapytał o Colie , a wie pani kto to ??
-Nie , w naszej klasie nie ma Colie .
Wstała i podeszła do mnie . 
-A oto nasza Colie .
-I co w związku z tym ???
-Później wszedł taki mulatowaty i zapytał czy może z nią porozmawiać , a ona powiedziała .....
Nie dokończyła , bo do klasy ktoś wszedł .
-Czy mogę prosić Mayę na chwilę ?? - znam ten głos . 
Spojrzałam na drzwi , a w nich stał Niall . Podbiegłam do niego i mocno przytuliłam . 
-Oooh , teraz z nim ?? - zapytała ze śmiechem Julie . 
-Czy mogę porwać na chwilę Mayę ?? - zapytał .
-Oczywiście - uśmiechnęła się . 
Wtedy usłyszałam jak drzwi od sali się otwierają . 
-A wy kiedy zamierzacie wyjść do nas ?? - znam ten głos . 
Odwróciłam się i zobaczyłam uśmiech na twarzy Zayn'a . 
-Hej mała , a mnie przytulisz ?? - zapytał .
Podeszłam do niego i mocno przytuliłam . Wyszliśmy na korytarz . 
-To po co mnie ,,porwaliście'' z lekcji ?? - zapytałam .
-Organizujemy domówkę i Niall się uparł byś ty mi towarzyszyła - odparł Zayn .
-Okey .
-Tak po prostu się zgadzasz ?? - zapytał Harry .
-Tak , ale nie myśl sobie , że mnie upijesz do nieprzytomności lub do zgonu - pokazałam mu język .
Zaśmiali się . 
-To kiedy ??
-Dziś ktoś po ciebie przyjedzie , po szkole , bo jeszcze dziś jest impreza .
-Ale ...  mam klasówkę , nie mogę imprezować . 
-Kochanieńka , jutro jest sobota - powiedział Louis . 
-A na ciebie mam focha - pokazałam na niego palcem .
Chciał coś powiedzieć , ale mu przerwałam .
-A ty wiesz za co , więc nie wymigowuj się Tomlinson . 
-Okey .
Otworzyłam drzwi od klasy , kiedy usłyszałam :
-A buziak , gdzie ?? 
Podszedł do mnie , a ja go pocałowałam w policzek . Zamknęłam za sobą drzwi . Rozejrzałam się po sali , każda dziewczyna na mnie patrzyła . 
-Co ??
-Chodzisz z jednym z nich ?? - jak zawsze podekscytowana Julie .
-Nie twój interes , Julie .
Usiadłam w ławce . Plastiki cały czas coś szeptały . Gdy skończyły się lekcje , miałam zamiar wsiąść do samochodu , ale dostałam sms'a . 
-Gdzie jesteś ??
-Przed autem .
-Odwróć się .
Gdy się odwróciłam , zobaczyłam Liam'a . 
-Co chciałeś ??
-Mieliśmy jechać na zakupy . 
-A no tak , a co z moim autem .
-Nasi ludzie się nim zajmą /
-Ok to jedźmy .
Wsiedliśmy do jego auta i pojechaliśmy do galerii . Nie obyło się bez paparazzi i fanek . Po długich poszukiwaniach , Liam przyniósł mi to :
-Nie mów , że JA mam to nałożyć .
-Ja nic nie mówię . Po prostu chcemy , żebyś wyglądała jak najlepiej na tej imprezie . 
-Okey , okey , to idziemy do kasy .
Liam odwiózł mnie do domu . Zaczęłam się przygotowywać . Włosy lekko pofalowałam i nałożyłam na ramię . Makijaż jak zawsze , musi być . Wysokie lity :
Po 21 , wyszłam . Wsiadłam do auta i odpaliłam silnik . Po 10 minutach byłam pod ich rezydencją . Zapukałam , a drzwi otworzył Louis ..
-Wow , pięknie wyglądasz . 
-Dzięki , ty też nie nagannie . 
Weszłam do środka . Wziął mnie pod ramię i zaprowadził do innego pokoju . Było naprawdę tłoczno. Weszliśmy do pokoju , w którym były rozstawione kanapy . Na jednej , która była do nas odwrócona tyłem , siedział na niej : całe one direction .
Na drugiej , naprzeciw nas siedziało całe 5sos . Na następnej , która stała bokiem do nas , siedział na niej : Olly Murs , Bruno Mars , Justin Bieber . Innych twarzy nie rozpoznaje . 
Ci siedzieli , gadali i pili alkohol . Nie zwracali na nas uwagi . Louis widział , że jestem przytłoczona tą ciszą , więc odchrząknął . 
-Hej Louis , kogo przyniosłeś ?? - zapytał jeden z 5sos .
-Zaczyna się - powiedział Louis .
-Po pierwsze ... mnie się nie nosi , po drugie ... już mi podpadłeś , a po trzecie ... miło mi poznać , Maya jestem - uśmiechnęłam się . 
Wszyscy obecni przebiegli wzrokiem po sobie . Zayn podszedł do mnie . Stanął naprzeciw mnie .
-Harry się przygotował ??
-Tym razem Liam . 
Zayn odwrócił się do osób siedzących na kanapach i powiedział :
-Dzięki Liam .
-A więc po co tu miałam przyjść ?? - zapytałam .
-Chciałem cię poznać z tymi imbecylami , siedzących na kanapach , ale widzę , że już się poznałaś z nimi . 
-Wiem , jestem wielka . 
-Chodź idziemy do nich . 
Usiadłam obok Zayn'a . Objął mnie ramieniem . Cały czas gadali o śpiewani , o galach , nowych pracownikach i trasach koncertowych . 
-Wiecie co ?? Drętwo tu . Chodźcie zaszaleć - powiedziałam . 
Liam spojrzał na mnie ze zdziwionym wzrokiem . 
-Co się na mnie głupio patrzysz , Liam ?? Na domówki się przychodzi po to by szaleć , a nie siedzieć na dupie i marnować czas . 
-Co jak co , ma rację - odezwało się 5sos
-Widzisz ?? Nawet te imbecyle się ze mną zgadzają . 
-Kto tak nas nazwał ?? - zapytał Ashton .
-Zayn - pokazałam palcem na mulata . 
Ten się na mnie wrogo spojrzał , a ja uśmiechnęłam się i uniosłam kciuki do góry . 
-Ja idę tańczyć . 
Wzięłam za rękę Niall'a . 
-To twój chłopak??? - ktoś zapytał . 
-Niee , mój ,,brat'' - odparłam . 
Weszliśmy na salę . 
-Niall , musisz iść wyrwać jakąś foczkę .
-Ale ja nie umiem . 
-Która ci się podoba ??
-Ta przy barze , obok tej blondynki . 
Podeszłam do brunetki , którą wskazał Niall . 
-Hej , słuchaj mój kolega się w tobie kocha . 
-We mnie ?? 
-Tak , i wstydzi się zagadać . 
-A który to ?? 
-Ten blondyn . 
-Niall ??
-Tak , podejdź do niego . 
-Okey , jestem trochę nieśmiała .
-I takie lubi , ale nie aż tak mocno . 
-Okey , to idę . 
Spojrzałam jak gadają . Niall zaczął z nią tańczyć . Pokazałam mu kciuki w górę , a ten się uśmiechnął . Poszłam do pokoju . 
-Noż kurwa , robicie mi na złość - powiedziałam jak weszłam do pokoju . 
-A gdzie Niall'a zgubiłaś ?? - zapytał Louis .
-Ty lepiej nie zmieniaj tematu , Tommo .
-Okey , okey , tylko nie bulwersuj się . 
-Louis , znalazłam Niall'owi foczkę do towarzystwa - pokazałam mu język . 
-Jak ??? W takim krótkim czasie ?? - zapytał zszokowany .
-Nie , wiesz ?? 4 godziny jej szukałam .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz